‼️50 zabaw z dzieckiem na świeżym powietrzu – DARMOWY E-BOOK! 😎

10 czerwca 2019

Mam na osiedlu sąsiadkę, którą szczerze podziwiam za to, że potrafi całymi dniami ganiać ze swoimi synkami po podwórku i… nie wydaje się być tym znudzona, a tym bardziej jej dzieci!

Ja nie wiem… chyba jestem takim samym dzieckiem jak Mati. 15 minut i jestem zabawą znużona tak samo jak on. Szukam pomysłu i… dziura w głowie. No niestety taki ze mnie typ. Do idealnej matki mi daleko. Szczególnie w sobotę. Od świtu do nocy. Kiedy mój syn, przyzwyczajony do przedszkolnych szaleństw z grupą 20 dzieciaków próbuje uzyskać ode mnie taki sam poziom rozrywki.

Chwała pogodzie za to, że… JEST :) Bo można takiego nabuzowanego przedszkolaka wystawić na dwór i kazać mu jeździć rowerem dookoła domu, licząc mu czas na stoperze. Niestety przedszkolak po 15 minutach znów wypowie swoje magiczne „NUDZI-MI-SIĘ”. I co wtedy?

Ano wtedy, mamusia ze stopera w telefoniku, przełącza się na widok e-booczka z 50 zabawami na świeżym powietrzu i jedziemy z koksem! :) Do nocy :)

Postanowiłam zebrać te wszystkie zabawy właściwie dla samej siebie. W jeden, przystępny pliczek, który mogę mieć zawsze przy sobie. Tak, żeby NIE MYŚLEĆ :) Bo wiem, jak pracuje maminy mózg, przepełniony milionem problemów. W danym momencie wydaje nam się, że wszystko zapamiętamy, a później okazuje się, że w głowie pustka. A dziecko czeka. I czeka. I czeka. A ileż można się bawić w chowanego na przemian z berkiem? :)

Ruch dla dziecka jest niesamowicie ważny. Wiemy to wszystkie. A od nudnej zabawy krótka droga do „dooobra, idę pograć na konsoli”, albo „to ja chcę bajeczki”. A ja chcę dla mojego dziecka jak najlepiej! To, że nie jestem mistrzem w wymyślaniu zabaw nie oznacza, że mogę sobie odpuścić i pozbawić dziecko ruchu, aktywności, śmiechu, dobrej zabawy i co moim zdaniem najważniejsze – dobrych wspomnień. Bo jak zaraz się przekonasz, sporo z tych zabaw doskonale znasz. Gwarantuję Ci, że podczas wertowania e-booka wrócą przeeeemiłe wspomnienia :)

Nad e-bookiem mogłam się pochylić i dać Ci go za free dzięki partnerowi podwórkowych szaleństw – emulsji żelowej Fastum Junior, która pomaga utrzymać skórę w dobrej kondycji gdy jest narażona na zmiany związane z aktywnością fizyczną czy uprawianiem sportów. Możemy ją stosować już od 3 roku życia – czyli wtedy, kiedy zaczyna się największe dziecięce szaleństwo :)

Warto mieć pod ręką takie koło ratunkowe, bo dzieciaki nie są zbyt biegłe w przewidywaniu następstw swoich akrobacji :) Jak jest zabawa to jest zabawa a nie zastanawianie się co się stanie po kolejnym popisie kaskaderskim :) A później „MAMO BOLI!” :)

Fastum Junior zawiera 5 super substancji: Escynę, która wspomaga naturalne zmniejszanie obrzęków, bromelainę, która działa drenująco i zmniejsza zaczerwienienia, kojącą boswellię, trokserutynę, która chroni naczynia krwionośne i mentol odpowiedzialny za chłodzenie, obkurczanie i ogólnie… szybką ulgę.

Nooo to myślę, że mamy już komplet. Zestaw zabaw jest (powinno na spokojnie wystarczyć Wam na całe lato). Neutralizator efektów stanu „zabawa weszła zbyt mocno” jest. Od tej pory możemy już tylko nucić „Oprócz błękitnego nieba…” :) Nooo i liczyć na to, że dziecko zadowoli się głównie zabawami, które nie wymagają naszego udziału :P Żaaaarcik. Uwielbiam „Jakie krowa daje mleko!” :) :) :)

Żeby pobrać mój darmowy e-book z 50 zabawami na świeżym powietrzu wystarczy, że zapiszesz się na mój newsletter TUTAJ.

Jeśli już jesteś zapisana i chciałabyś otrzymać e-booka kliknij TUTAJ i podaj swój mail i imię. Dostaniesz takiego samego maila z linkiem do pobrania.

Będzie mi baaaardzo miło, jeśli udostępnisz ten wpis swoim znajomym i powiesz im o e-booku. Poniżej zostawiam Ci jego przedsmak w postaci okładki. Klikając w nią, automatycznie przeniesiesz się do formularza zapisu do newslettera :) Udanej (I BEZPIECZNEJ) zabawy!
Udostępnij Skomentuj

Za kilka sekund zostaniesz przekierowana kolejny post

No czeeeeeeść! Bardzo się cieszymy, że do nas trafiłaś!

Jeśli jesteś mężczyzną, wybacz, ale jesteś zdominowany przez żeńską część bakusiowej społeczności. Bakusiowo to zdecydowanie blog dla kobiet :)

Co prawda zasłynęliśmy jako blog parentingowy, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdzamy, że ramy parentingowe za bardzo nas ograniczają.

Jak więc nas określić? Blog rodzinny – zdecydowanie. Blog lifestylowy – jeszcze lepiej! Ale… to nadal zbyt mało.
Na naszym blogu każdy znajdzie coś dla siebie… piękne fotografie, niebanalne teksty, filmy… pokazujemy nasze wnętrza, podróże, inspirujemy, bawimy, wprawiamy w zadumę.

Podobno uzależniamy… ale pozytywnie! Odwiedzaj więc nas jak najczęściej! Jesteśmy baaaaaardzo gościnni ;) Do zobaczenia! Mati, Malwina i Maciek

PS. Jeśli jesteś u nas pierwszy raz kliknij TUTAJ. Zrobimy Ci szybką wycieczkę po blogu i opowiemy kilka ciekawych historii. Po 5 minutach będziesz się tutaj czuła jak u siebie <3