90% ciężarnych nie wie o substancji, która ma olbrzymi wpływ na przebieg ciąży i zdrowie dziecka

9 maja 2018

Tytuł rodem z brukowca, ale co poradzisz, jeśli taka jest smutna prawda? 90% ciężarnych Polek nie spożywa zalecanej ilości 450 mg dziennie, niezwykle ważnej substancji, która chroni przed poronieniem, stanem przedrzucawkowym, rozszczepem kręgosłupa czy wadami cewy nerwowej, a jej niedobory mogą mieć związek ze znacznym zwiększeniem ryzyka Zespołu Downa! Tak, tak! To, że mamy coś zapisane w genach to tylko 20% „sukcesu”. To, czy gen się uaktywni, w 80% zależy od tego, czy organizm matki, a później dziecka, będzie wysycony odpowiednimi dawkami określonych substancji. A wśród nich prym wiedzie bohaterka dzisiejszego wpisu czyli CHOLINA.

Optymalny poziom choliny ma kluczowe znaczenie w podziałach komórkowych u rozwijającego się płodu. Zaburzenia tych podziałów są podłożem powstawania Zespołu Downa. Ryzyko Zespołu Downa wzrasta 8 – krotnie w przypadku zaburzeń przetwarzania choliny w organizmie! 

Co więcej, cholina obniża poziom homocysteiny, której wysoki poziom powiązano m.in. z zaburzeniami wzrastania płodu, poronieniami czy porodem przedwczesnym! Przeczytaj co powiedział na temat tego składnika Dr n. med. Krzysztof Kamiński specjalista Kliniki Położnictwa i Perinatologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie:

„Najnowsze doniesienia wskazują na związek podwyższonego stężenia homocysteiny z wystąpieniem stanu przedrzucawkowego, wewnątrzmacicznego zahamowania wzrostu płodu, czy takimi położniczymi niepowodzeniami jak obumarcie płodu i nawykowe poronienia.”

i Prof. dr hab. n. med. Krzysztof Drews z kliniki perinatologii i chorób kobiecych Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu:

„Grupa kobiet, u których szczególnie powinno rozważać się podaż choliny to kobiety z nawracającymi poronieniami. Wykazano niezbicie związek poronień z zaburzeniami cyklu folianów, a cholina działa w podobnym mechanizmie, może być zatem alternatywnym donorem grup metylowych.”

Szacuje się, że nawet 90% ciężarnych nie spożywa zalecanej dawki choliny (450 mg dziennie). A może już urodziłaś i karmisz piersią? Jeśli tak, powinnaś spożywać jej 550 mg dziennie! American Medical Association rekomenduje stosowanie uzasadnionej naukowo dawki 450 mg choliny w preparatach witaminowo-mineralnych dla kobiet w ciąży. W Polsce, największe dawki choliny, zgodne z dawkami zalecanymi posiada jak na razie tylko Prenatal uno i Prenatal duo. Możesz oczywiście pozyskiwać cholinę z jedzenia. Znajdziesz ją głównie w jajkach, podrobach czy mleku. Z tego co wyczytałam w internecie, cholina jest również obecna w sporej ilości warzyw, ale moim skromnym zdaniem wyjałowiona ziemia nawożona sztucznymi nawozami złożonymi z trzech pierwiastków, podczas gdy potrzeba jest ich kilkadziesiąt, nie jest gwarantem wartości odżywczej roślin, które są na niej uprawiane. Owszem, jem tak, jakbym chciała dostarczyć sobie wszystkie potrzebne witaminy i składniki mineralne, ale tylko wtedy… kiedy nie jestem w ciąży :) Ciąża to nie jest dobry czas na testy, albo próby. Tutaj szansę masz tylko jedną. Także dla mnie, dodatkowa suplementacja była i jest po prostu obowiązkowa. Co prawda nikt mi nie powiedział nic o cholinie, przez co pomimo tego, że z Milenką jest wszytko ok, trochę się zestresowałam, bo mogło być przecież różnie, ale za to teraz, kiedy karmię piersią, codziennie łykam Prenatal duo, który jest zalecany od 13 tygodnia do końca okresu karmienia piersią.

O cholinie mówi się jeszcze zbyt mało. Mam nadzieję, że to się zmieni, bo jej działanie wpływa na główne problemy z jakimi przychodzi się zmierzyć ciężarnym XXI wieku. Co więcej, wyższe spożycie choliny przed ciążą, wg. przeprowadzonych badań skutkowało redukcją rozszczepu kręgosłupa w 55%, bezmózgowia w 48% i rozszczepu wargi w 30%! Także nie tylko w trakcie ciąży i w czasie karmienia piersią, ale i podczas starań o dziecko, warto liznąć ten temat i zapewnić swojemu przyszłemu dziecku najlepsze warunki do rozwoju.

Cholina ma bezpośredni wpływ na zdrowie i funkcjonowanie dziecka w dorosłym życiu ponieważ usprawniając przepływ krwi i transport DHA przez łożysko, oraz obniżając poziom kortyzolu, obniża podatność na choroby cywilizacyjne np. cukrzyca typu II, otyłość czy nadciśnienie. I to jest niezbity dowód na potwierdzenie teorii epigenetyki, która mówi o tym, że to, czy nasze geny się uaktywnią, w 80% zależy od naszego stylu życia i tego czy wysycamy nasz organizm odpowiednimi składnikami. I analogicznie, to, które geny naszego dziecka się uaktywnią, zależy od nas – matek noszących pod swoim sercem nowe życie.

Tak więc pomimo tego, że statystyki są niepokojące i jak zwykle jesteśmy sto lat za… Amerykanami :) to co by nie było, ten wpis zakończymy wnioskiem pozytywnym. Bo nawet jeśli nie słyszałaś o cholinie i jej dobroczynnymi wpływie na organizm matki i dziecka, słyszysz teraz i możesz coś z tym zrobić. 80% zdrowia Twojego i Twojego dziecka na szczęście jest w Twoich rękach i w dużym stopniu zależy od Ciebie a nie zestawu genów, które dostajemy w prezencie po naszych przodkach :)

 

 

Udostępnij Skomentuj

Za kilka sekund zostaniesz przekierowana kolejny post

No czeeeeeeść! Bardzo się cieszymy, że do nas trafiłaś!

Jeśli jesteś mężczyzną, wybacz, ale jesteś zdominowany przez żeńską część bakusiowej społeczności. Bakusiowo to zdecydowanie blog dla kobiet :)

Co prawda zasłynęliśmy jako blog parentingowy, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdzamy, że ramy parentingowe za bardzo nas ograniczają.

Jak więc nas określić? Blog rodzinny – zdecydowanie. Blog lifestylowy – jeszcze lepiej! Ale… to nadal zbyt mało.
Na naszym blogu każdy znajdzie coś dla siebie… piękne fotografie, niebanalne teksty, filmy… pokazujemy nasze wnętrza, podróże, inspirujemy, bawimy, wprawiamy w zadumę.

Podobno uzależniamy… ale pozytywnie! Odwiedzaj więc nas jak najczęściej! Jesteśmy baaaaaardzo gościnni ;) Do zobaczenia! Mati, Malwina i Maciek

PS. Jeśli jesteś u nas pierwszy raz kliknij TUTAJ. Zrobimy Ci szybką wycieczkę po blogu i opowiemy kilka ciekawych historii. Po 5 minutach będziesz się tutaj czuła jak u siebie <3