15 przesłodkich ciuszków dla Milenki (zapłaciłam średnio 12 zł!)

22 lutego 2019

Wszelkie możliwe błędy przy komponowaniu dziecięcej garderoby popełniłam z Matim. Ubranek kupowałam mu zdecydowanie za dużo i za drogo. Wyrzuciłam pieniądze na masę ciuszków, które były po prostu zbędne i niedostosowane do jego wieku. Kupowałam przede wszystkim emocjami – nie głową. Przyznaję się bez bicia. Jak myślisz, jak brzmiały pierwsze słowa Maćka, kiedy potwierdziliśmy na 100%, że druga będzie dziewczynka? :) „Noooo, to teraz wykupisz wszystkie sklepy z różowymi ubrankami” :) Och jak baaaardzo się pomylił :)

Przestałam kupować emocjami już dawno temu. Kiedy zdałam sobie sprawę z tego, że gniję godzinami przed komputerem, po to, żeby przez minutę się pocieszyć z tego, że coś kupiłam, zmieniłam podejście do zakupów. Ale nie będę Ci się tutaj dzisiaj o tym rozpisywała – zrobiłam to już w mojej książce. Dzisiaj pokażę Ci już moją nową, zakupową filozofię (jak to dumnie brzmi!) w praktyce, bo poczyniłam w PEPCO zakupy życia. Za 15 ciuszków z bardzo fajnej jakości bawełny, z Disneyowskimi printami, które mają jeszcze jeden, mega plus, który zaraz pokażę Ci „naocznie” zapłaciłam niecałe 185 zł :) Czyli jak sobie przeliczam średni koszt ciuszka, wychodzi mi 12 zł na sztukę. Bhawo ja!

O co chodzi z tym mega plusem? Ano o to, że te ciuszki tworzą prawdziwe capsule wardrobe! Czyli tłumacząc z wielkoświatowego języka – ciuszki do siebie pasują i można je dowolnie mieszać. Poluję jeszcze na szarą bluzę z kapturem (tym z kokardą – znalazłam tylko różową) do kompletu. Wtedy osiągnę pełnię szczęścia :)  Zobacz pierwszą część moich łupów:

A tu zobacz przykładowe zestawienia (wyobraź sobie możliwości przy dodatkowej, szarej bluzie) :) Aaaaa i jeszcze kokardki, które pasują kolorystycznie Ci wrzuciłam na zdjęcie. Jedne 4,99, drugie 3,99 :)

Pierwsze 10 miesięcy życia Milenka spędziła w pajacykach i rampersach. Najwygodniejsze, najbardziej praktyczne. Naj, naj, naj. Teraz, kiedy już zaczęła się przemieszczać, ubieram ją w spodenki i luźne bluzeczki. Bodziaki od czasu do czasu też nam się przydają, więc dokupiłam już takie z krótkim rękawkiem, pod bluzę, albo do spania, w zestawie z pasującymi do nich pół-pajacami. Znów mogę je dowolnie miksować między sobą, albo z jeszcze jednym zestawem, już ze spodenkami i czapusią. Patrz tylko. Te bodziaki i pół-pajace kupowałam oddzielnie (każde za 9,99) a ten zestaw body+spodenki+czapeczka za 29,99 :) W szafie czeka jeszcze 8 pełnych pajacyków i wiosenna, cienka kurteczka. Aaaa! I dresik jeszcze mam taki świetny za 3 dyszki! Też z PEPCO :)

Cieszę się. Niesamowicie się cieszę, że nauczyłam się fajnie ubierać dziecko za tak niewiele! I w tak niewiele! Mam jakiś totalny odwrót. Kiedyś kupowałam jak szalona. Teraz jak szalona NIE KUPUJĘ. Albo zanim kupię – myślę. Im mniej mam rzeczy, tym większy porządek. Tym większy spokój. Tym więcej czasu… na rozpływanie się nad moją różową kuleczką :) No popac jaka jestem słodziachna Ciociu! :)

Zaraz ją wrzucam na IG :) Wiesz, że jeśli dodasz do swojego zdjęcia hasztag #inspiracjePEPCO , albo wrzucisz zdjęcie bezpośrednio na inspiracje.pepco.pl bierzesz z automatu udział w cotygodniowych wyborach „inspiracji tygodnia”? Nie musi to być ciuszek. Możesz wrzucić zdjęcie kubka z kawą. Nie wiem kto tam zasiada w jury, ale jeśli matka, to myślę, że kubek kawy z rozmytym w tle telewizorem, albo otworzoną książką, może rozmarzyć ją tak samo jak travelingowe zdjęcia z palmami :) Z resztą, zajrzyj TUTAJ i obejrzyj jakie zdjęcia wrzucają dziewczyny :)

Obejrzałaś już? No dobra, to na czym skończyłyśmy? Aaaa na „No popac jaka jestem słodziachna Ciociu!” :) No… to popac :)

NA GRUNWALD PEPCO TOWARZYSZKI! :)

A JEŚLI ZNAJDZIECIE SZARĄ BLUZĘ Z KAPTUREM Z TEJ KOLEKCJI W ROZMIARZE 80, WIECIE DLA KOGO MACIE KLEPAĆ? :) :) :)

TO JEST SPRAWA RANGI PAŃSTWOWEJ! JAK WIDAĆ PO MINIE MILENKI :) 

PS. Niedługo remanent w szafie Matiego. Przebiórka ciuchów i wybieram się na łowy dla mojego przedszkolaka. Chcesz wpis z tym co ustrzelę? :) Daj znać w komentarzu :* 




NOWY FILM NA NASZYM KANALE!!! <<SUBSKRYBUJ TUTAJ>>







 

 

 

Udostępnij Skomentuj

Za kilka sekund zostaniesz przekierowana kolejny post

No czeeeeeeść! Bardzo się cieszymy, że do nas trafiłaś!

Jeśli jesteś mężczyzną, wybacz, ale jesteś zdominowany przez żeńską część bakusiowej społeczności. Bakusiowo to zdecydowanie blog dla kobiet :)

Co prawda zasłynęliśmy jako blog parentingowy, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdzamy, że ramy parentingowe za bardzo nas ograniczają.

Jak więc nas określić? Blog rodzinny – zdecydowanie. Blog lifestylowy – jeszcze lepiej! Ale… to nadal zbyt mało.
Na naszym blogu każdy znajdzie coś dla siebie… piękne fotografie, niebanalne teksty, filmy… pokazujemy nasze wnętrza, podróże, inspirujemy, bawimy, wprawiamy w zadumę.

Podobno uzależniamy… ale pozytywnie! Odwiedzaj więc nas jak najczęściej! Jesteśmy baaaaaardzo gościnni ;) Do zobaczenia! Mati, Malwina i Maciek

PS. Jeśli jesteś u nas pierwszy raz kliknij TUTAJ. Zrobimy Ci szybką wycieczkę po blogu i opowiemy kilka ciekawych historii. Po 5 minutach będziesz się tutaj czuła jak u siebie <3