Sesja noworodkowa – piękna pamiątka czy męczarnia dla dziecka?

28 marca 2018

Kiedy opublikowałam pierwsze zdjęcie Milenki z sesji noworodkowej, oprócz fali pozytywnych reakcji dostałam też kilka komentarzy w stylu: po co męczyć dziecko, to dla niego niepotrzebny stres itd. Ja tam stresu na twarzy mojego dziecka nie widziałam przez całą sesję. Podobnie ze stresem… właściwie to Milenka cały czas spała. Było jej cieplutko i milutko na tych wszystkich delikatnych tkaninach. Obok mamusia i jedzonko. No lepiej być nie może. A w sumie to może, bo można jeszcze sobie leżeć bez pieluszki w tych bajkowych sceneriach i zachwycić wszystkich swoim siusiu a zaraz po tym kupą :) Taaak. Milenka poczuła się na sesji wyjątkowo swojsko :) Sesja noworodkowa jest dlatego noworodkowa, bo właśnie wtedy można zrobić piękne zdjęcia, na których dzieciątko jest, ale tak jakby go nie było, bo jest jeszcze na etapie: jem i śpię :) Także ja takiej sesji się absolutnie nie obawiałam i a zdjęcia noworodkowe były dla mnie tym razem totalnym must have. Żałuję, że nie mam takich z Matim bo to bezcenna pamiątka…

Sesję noworodkową robiła nam niesamowicie utalentowana warszawska fotografka – Dominika Skrzypek. Tak więc dla wszystkich dziewczyn, które płakały ostatnio, że do Moniki trzeba jechać aż pod granicę – proszę bardzo :) Centralna Polska :) Dominika to fotografka i od brzuszka i od maluszka, tak więc jeśli zależy Ci na pięknych sesjach z tego wyjątkowego czasu, wskakuj do Dominiki TUTAJ i bookuj termin jak najszybciej bo kolejki ma niesamowite! No, ale nic dziwnego… Dominika naprawdę wymiata a jej podejście do maluszka jest niebiańskie. Ja nawet Maćkowi zwracam uwagę na to jak trzyma malutką i nie ma opcji, żebym dała komukolwiek ją nosić, a podczas wizyty u neonatologa stałam obok przygotowana do ataku, w razie gdyby mojemu dziecku miała stać się jakakolwiek krzywda. Dominika obchodzi się z dzieciaczkiem jak ze swoim. Zaufasz jej w 100% :)

Dla tych dziewczyn, które zastanawiają się nad taką sesją, przygotowałam razem z Dominiką takie małe FAQ. A właściwie to ja tylko zadałam pytania a Dominika zrobiła całą robotę więc może nie będę sobie przypisywała tutaj specjalnych zasług :) Zdjęcia też zrobiła Dominika. Ja tylko dostarczyłam jej słodką modelkę :) Myślę, że zdjęcia, które zaraz zobaczysz odpowiedzą w pełni na pytanie, czy warto taką sesję zrobić… my już czekamy na nasze wydruki. Obwiesimy nimi caaaaały dom :) Kocham każde z tych zdjęć! A jeśli nie widziałaś naszej sesji rodzinnej, która powstała tego samego dnia wskakuj TUTAJ.

Galerię zdjęć Dominiki obejrzysz TUTAJ (są tam zdjęcia nie tylko noworodkowe, ale i rodzinne, ciążowe i dziecięce), a jej szczegółową ofertę i cennik znajdziesz TUTAJ.

Jaki jest najlepszy wiek dziecka na sesję i dlaczego?

Zazwyczaj zdjęcia najlepiej wychodzą od 7 do 14 dnia po porodzie. Jest to czas, kiedy maleństwo zdąży już opanować sztukę jedzenia i z pełnym brzuszkiem może zasnąć głęboko i przespać nawet całą sesję. Jest też jeszcze bardzo elastyczne i pozwala się układać w różnych pozycjach. Na brzuszku, na boczku, jest mu też obojętne czy leży na ciepłym futerku, na golaska na brzuszku czy w malutkiej retro skrzyneczce.

Co można zrobić jeśli dziecko przekroczy tę magiczną barierę wiekową? Czy jest sens nadal robić zdjęcia czy juz po ptokach?

Specjalnie zaznaczyłam, że „zazwyczaj” jest to najlepszy czas, bo oczywiście od każdej reguły są wyjątki. Zdażyło mi się zrobić takie zdjęcia nawet 6 tygodniowemu dziecku, jednak u większości dzieci każdy kolejny tydzień oznacza kolejny skok rozwojowy. Są coraz dłużej aktywne, ich ciałko pracuje aby się rozprostować, wzmacniają się mięśnie i ułożenie takiego człowieczka w pozycje, które mamusia wybierze z galerii nie jest już takie proste. Zaczynają też pojawiać się kolki, wysypki, co zazwyczaj przez te pierwsze dni jest rodzicom odpuszczone. Warto zrobić ją jak najwcześniej, bo dzieci bardzo szybko rosną i takie maleńkie i zawinięte jak u mamy w brzuszku są właśnie przez ten krótki czas pierwszych tygodni.

Jeśli rodzice spóźnią się na to idealne okienko to wtedy proponuje spotkanie ok 3 miesiąca życia dziecka. Co prawda nie da się już wtedy ułożyć dzieciaczka jak noworodka, za to ładnie łapie już kontakt wzrokowy, uśmiecha się gdy do niego mówimy i na zdjęciach możemy już uchwycić bliskość i relację jaka wytworzyła się między rodzicami a dzieckiem. Każdy etap ma swoje piękne strony.

Kiedy najlepiej umawiać się na sesje noworodkową?

Jeśli mamy już upatrzonego fotografa, którego zdjęcia nam się podobają, to najlepiej umówić się na sesję ok 2-3 miesięcy przed planowaną datą porodu. Co prawda, nie wiadomo kiedy dziecko się urodzi, ale dobrze zorganizowany fotograf tak ustawi grafik pracy, aby zagwarantować miejsce osobie, która dokona rezerwacji. Przed sesją ustalamy oczekiwania rodziców co do sesji, pytam ich jakie stylizacje im się podobają, jaka kolorystyka. Czy zdjęcia mają być bardziej naturalne, z wykorzystaniem retro akcesoriów, czy może kwiatowe. Zazwyczaj mamy proszą o miks stylów, bo podoba im się dużo zdjęć i nie chcą się ograniczać :)

 

Jak się do takiej sesji przygotować? Co ze sobą zabrać?

Zawsze mówię rodzicom, aby spakowali się jak na każde wyjście. Czyli zabierają ze sobą dziecko :), mleczko, zapas pieluszek, kocyk do otulania, smoczek jeśli dziecko używa lub rodzice nie wykluczają używania go i ubranko na zmianę w razie ulewek etc. Wszystko co jest potrzebne do wykonania zdjęć jest już u mnie. Rodzice mogą przebierać w różnorodnych ubrankach, kolorowych futerkach, kocykach, skrzyneczkach, łóżeczkach, wiankach, czapeczkach, literkach z imionami itd itp :) Nie wymagam od rodziców aby „wymęczyli” dziecko przed sesją, czy wybudzali je na siłę, bo uważam, że to może tylko wybić dziecko z naturalnego rytmu i zaniepokoić małego modela a przecież na jego błogostanie najbardziej nam zależy. Proszę więc aby postępowali zgodnie z rytmem dnia. Jeśli dotrą do mnie z pełną pieluszką i pustym brzuszkiem, to zaczniemy od przewijana i karmienia, jeśli tuż po jedzeniu to też super bo od razu zaczniemy zdjęcia.

Ile czasu trwa sesja?

Sesja noworodkowa trwa u mnie ok 2-2,5 godziny. To taki średni czas, który wystarcza na zrobienie 4-5 zmian stylizacji oraz zdjęć rodzinnych. Jeśli rodzice oczekują większej ilości unikalnych zdjęć lub dziecko ma akurat gorszy dzień i potrzebuje więcej czasu na tulenie i usypianie to sesja może trwać nawet do 4 godzin, jednak są to bardzo rzadkie przypadki.

Nasza sesja była trochę dłuższa, bo zrobiliśmy rozbudowaną sesję rodzinną, zdjęcia z braciszkiem, no i zagadałyśmy się przy okazji :)

Czy ubranka dla dziecka z reguły posiada fotograf?

Z reguły tak. Dobrze przygotowany fotograf, ma zazwyczaj szafę pełną ubranek i akcesoriów, u mnie wylewają się wręcz z szaf i szuflad, bo wciąż znajduje jakieś cuda do zdjęć. Garderoba ubranek do sesji ciążowych i noworodkowych jest znacznie bogatsza niż moja osobista… Jestem właśnie w trakcie planowania szafy idealnej, która pomieści całą galerię ubranek w moim nowym studio. Już się nie mogę doczekać.

Jednak warto o to zapytać przed sesją, upewnić się, że prezentowane na stronie stylizacje są dostępne na miejscu aby uniknąć potem niespodzianek.

Czego zazwyczaj obawiają się rodzice umawiający się na sesję zdjęciową?

Najczęściej padają pytania o to czy w pomieszczeniu jest ciepło, czy zdjęcia są dla dziecka bardzo męczące, czy to jest bezpieczne, czy zmieszczą się w wybrane akcesoria. Odpowiedź jest prosta. Gdyby dzieciom nie było ciepło i przyjemnie to nie powstawałyby takie urocze zdjęcia, gdzie dzieci mają zrelaksowane minki, śpią głęboko i często się uśmiechają. Nie wyobrażam sobie aby robić zdjęcia w niebezpiecznych pozycjach. Sama jestem mamą więc bezpieczeństwo dziecka jest dla mnie czymś oczywistym. Nie wykonuje pozycji, które są dla dziecka niewygodne lub widzę, że zupełnie mu nie odpowiadają. Nie każde dziecko da się ułożyć w pozycje żabki lub na brzuszku z rękami pod buzią, więc zamiast walczyć z jego naturalnymi odruchami, proponuje inne, ale tak samo słodkie pozycje. W czasie rozmowy przed sesją staram się rozwiać obawy rodziców i zapewniam ich, że ma to być dla nich miłe wydarzenie, w czasie którego oni powierzają mi dziecko, ja dbam o jego głęboki sen i ułożenie do zdjęć a oni relaksują się przy kawie. Po sesjach dostaję dużo propozycji zatrudnienia jako etatowa usypiaczka :) Muszę niestety odmawiać bo mam u siebie dwóch modeli do codziennego tulenia do snu ale rodzice i tak są zadowoleni, że poznali kilka metod usypiania swojego dzieciątka :)

Czy bardzo mnie znienawidziłaś za kupę i siku w płatkach róż? :)

Kupka, siku i inne płyny są wpisane w moje ryzyko zawodowe :) Raczej trudno mnie zaskoczyć nagłą ulewką, ale muszę przyznać, że Milenka była wyjątkowo wylewna :) Jednak i tak udało na się zrobić zdjęcia w zaplanowanych stylizacjach. Nie zdyskwalifikowała żadnego ubranka czy tkaniny przed zrobieniem docelowego zdjęcia, 1:0 dla mnie ;)

Jak widzisz Dominika pomimo kupki i siku wyczarowała magiczne, przepiękne zdjęcie :) Z resztą tak jak i całą reszta! Takie zdjęcia to pamiątka na całe życie. Podobnie jak sesja ciążowa. Ja jestem absolutną fanką sesji zdjęciowych robionych przez profesjonalistów. Fajnie jest mieć takie piękne pamiątki z ważnych wydarzeń w naszym życiu. A przyjście na świat  dziecka niewątpliwie takim wydarzeniem właśnie jest. To na pewno nie jest nasza ostatnia sesja u Dominiki. Powiedziałabym raczej, że pierwsza z wielu :) Rzeczywiście nasza sesja trwała dłużej niż standardowe i rzeczywiście dlatego, że trajkotałyśmy jak stare znajome :) Dominika ma serce nie tylko do maluszków, ale i do dorosłych :) Poczujesz się u niej jak w domu. Zobaczysz :)

 

Galerię zdjęć Dominiki obejrzysz TUTAJ (są tam zdjęcia nie tylko noworodkowe, ale i rodzinne, ciążowe i dziecięce), a jej szczegółową ofertę i cennik znajdziesz TUTAJ.

Udostępnij Skomentuj

Za kilka sekund zostaniesz przekierowana kolejny post

No czeeeeeeść! Bardzo się cieszymy, że do nas trafiłaś!

Jeśli jesteś mężczyzną, wybacz, ale jesteś zdominowany przez żeńską część bakusiowej społeczności. Bakusiowo to zdecydowanie blog dla kobiet :)

Co prawda zasłynęliśmy jako blog parentingowy, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdzamy, że ramy parentingowe za bardzo nas ograniczają.

Jak więc nas określić? Blog rodzinny – zdecydowanie. Blog lifestylowy – jeszcze lepiej! Ale… to nadal zbyt mało.
Na naszym blogu każdy znajdzie coś dla siebie… piękne fotografie, niebanalne teksty, filmy… pokazujemy nasze wnętrza, podróże, inspirujemy, bawimy, wprawiamy w zadumę.

Podobno uzależniamy… ale pozytywnie! Odwiedzaj więc nas jak najczęściej! Jesteśmy baaaaaardzo gościnni ;) Do zobaczenia! Mati, Malwina i Maciek

PS. Jeśli jesteś u nas pierwszy raz kliknij TUTAJ. Zrobimy Ci szybką wycieczkę po blogu i opowiemy kilka ciekawych historii. Po 5 minutach będziesz się tutaj czuła jak u siebie <3