#FuraMilenki czyli idealny wózek poszukiwany! #1 Testujemy Maxi-Cosi Nova 4

29 kwietnia 2018

Milenka dokładnie wiedziała, jaki miesiąc wybrać sobie na urodziny. W marcu pogoda była tak fatalna, że zadecydowała właściwie za nas, dzięki czemu nie miałam rozkminy pod tytułem: „już wychodzić czy jeszcze za wcześnie”. Na pierwszy spacer wyszłyśmy dokładnie dzień przed skończeniem przez Malutką miesiąca, w pierwszą piękną, słoneczną sobotę, która nie przypominała nawet wiosny… to było już lato!I tak już to lato u nas trwa od dobrych dwóch tygodni. A wraz z latem, rozpoczęły się codzienne drzemki Milenki w wózku, na świeżym powietrzu. A właściwie to w wózkACH, bo testujemy aktualnie kilka różnych modeli. To dlatego nie odpisałam na większość pytań o to, jakim dyliżansem wozi się #JejRóżowość. Bo #JejRóżowość dyliżansami się nie wozi, a dyliżansy testuje, poszukując idealnego rozwiązania dla siebie z jednej strony, a z drugiej przekazując ciekawe rozwiązania w różnych wózkach, na które warto zwrócić uwagę w tym roku.

Dzisiaj pierwszy wpis z serii #FuraMilenki. A jak pierwszy, to przecież wiadomo, że… RÓŻOWY :) A oprócz tego, że różowy to jeszcze idealnie pasujący do naszego stylu życia, który spacerowo wyrzuca nas i na leśne ścieżki, i na miejskie chodniki. Panie i… Panie… poznajcie Maxi-Cosi NOVA 4 (i Matkę Bakusiową dzielnie prezentującą swe wdzięki, w nadziei na dostrzeżenie jej talentu do pozowania) :)

Wózek Maxi-Cosi NOVA 4 powinien Ci się kojarzyć przede wszystkim z mega innowacją, której jak na razie nie znalazłam wśród innych wózków – stelaż składa się bez użycia rąk. A właściwie to kiedy już przerzucisz się na spacerówkę, złożysz w ten sposób cały wózek! Dla mnie bomba. Wyciągam dziecko z wózka, robię małe czary-mary i wózek składa się sam. Jeśli nazwę to przełomem wśród producentów wózków, nie przesadzę. Te mamy, które próbowały nosić swoje dzieci w chuście i im się to udało, będą rozumiały o co chodzi. Nagle czujesz się oszołomiona tym, że MASZ WOLNE RĘCE :) Dziecko nie musi już czekać w samochodzie aż uporam się z rozłożeniem wózka, bo w momencie, w którym zapinam je w foteliku wózek składa się sam.

Kolejna sprawa i wielki plus tego wózka to koła. Całe z pianki, więc nie ma obawy o to, że się przebiją, że przednie stukają a tylne trzeba pompować, itd. Zresztą wydaje mi się, że ta pianka zachowuje się jak dodatkowy amortyzator (wszystkie 4 koła są amortyzowane). Konstrukcja wózka plus te koła dają komfort prowadzenia nawet po konkretnych wybojach. Sprawdziliśmy to z Matim :) Z takim wózkiem górskie szlaki nam nie straszne (oczywiście te rodzinne!).

Oczywiście trzeba się liczyć z tym, że taki stelaż nie będzie kompaktowy bo jednak coś za coś. Ale podkreślam – ten wózek ma zadowolić osoby, które lubią aktywnie spędzać czas a zmęczyć chcą się tą właśnie aktywnością a nie użeraniem się z wózkiem nieprzystosowanym do wypadów za miasto. Z drugiej strony, wózek wygląda naprawdę fajnie i wręcz zaczepia swoim designem, także na „wożonko” po mieście też się nada ;)  Maxi-Cosi ma teraz bardzo fajną aplikację, która podpowiada Ci jaki wózek z całej gamy pasuje do Twojego stylu życia (ZOBACZ TUTAJ). Kilka kliknięć i dostajesz na talerzu gotowe rozwiązanie dopasowane do twoich potrzeb, a co więcej, właśnie trwa KONKURS, w którym do wygrania jest jeden z rodziny wózków Maxi-Cosi! Także klikaj TUTAJ i wracaj do mnie bo chcę jeszcze trochę opowiedzieć Ci o tym jak wózek sprawuje się u nas :)

My na razie, z wiadomych przyczyn, mieliśmy okazję używać tylko gondoli, ale już samo oglądanie wersji spacerowej ma dla mnie jeden olbrzymi plus – podobnie jak gondola, siedzisko spacerówki jest tak jakby hmm… WATOWANE :) Rozumiesz o co mi chodzi? Jest super mięciutkie i przyjemne w dotyku, a przy tym nadal lekkie. Dopóki spacerowaliśmy tylko po miejskich chodnikach z Matim, niespecjalnie zwracałam na to uwagę, ale kiedy przyszło nam podróżować po szlakach turystycznych podczas wycieczek, okazało się, że ważne są nie tylko amortyzatory i solidne koła, bo jeśli dziecko ma spędzić w wózku trochę więcej czasu niż standardowo, musi mu być po prostu wygodnie, a typowy wózek miejski może mu takiej wygody nie dostarczyć. Aaaa! No i bardzo ważna kwestia! Siedzisko można zaczepiać w obydwu kierunkach, co moim zdaniem jest niesamowicie ważne i dla mnie to zawsze duży plus dla wózka. Do tego regulowana wysokość rączki. Mega ważna dla mnie sprawa, bo przy moich 165 cm w kapeluszu, sporo wózków jest po prostu zbyt wysokich. Tutaj, rączka jest regulowana w jeden z moich ulubionych sposobów. Także przekazanie wózka Maćkowi i przystosowanie go do jego wzrostu wymaga właściwie jednego kliknięcia.

Do wózka możesz dobrać sobie pasującą parasolkę i torbę, ale nie jest to konieczne, bo w zestawie jest koszyk z dodatkowymi gumkami, który mocuje się na stelażu. My, podróżując na razie z gondolą, nie potrzebowaliśmy tego koszyka, więc go nie zakładaliśmy, ale przyjrzyj się na poniższy gif. Tam widać już wszystkie możliwe kombinacje wózka.

 

 

Chciałabym Ci jeszcze wypisać jakieś minusy tego wózka, ale mam z tym spory problem, bo jeśli bierzemy pod uwagę to, gdzie chcemy się tym wózkiem poruszać, to jest on przystosowany idealnie. Nie ma co go porównywać z kompaktowymi wózkami typu parasolka, czy nawet wózkami miejskimi, bo w tym wózku nie chodzi o to, żeby był mały, tylko solidny. I taki właśnie jest. No i ten różżżż :) Dla mnie 5+

Z doświadczenia jednak wiem, że co kraj to obyczaj, a co rodzic to inne wózkowe preferencje, więc poniżej przygotowałam Ci jeszcze kilka istotnych danych o wózku, które pozwolą Ci porównać go z innymi modelami czy markami. Pamiętaj w razie czego o aplikacji (TUTAJ), która jest naprawdę pomocna przy wyborze, a jeśli uda Ci się wygrać jeszcze dodatkowo ten idealny wózek, to już chyba lepiej Ci pomóc się nie da prawda? ;)

MAXI-COSI NOVA 4 WYMIARY i WAGA

Waga spacerówka + stelaż –> 16,10 kg

Wysokość z maksymalnie podniesioną rączką –> 1050 mm

Długość od maks podniesionej rączki do przednich kół (uwzględniając koła) –> 930 mm

Szerokość (tylne koła) –> 640 mm

Wymiary wózka w wersji spacerowej po złożeniu –> 905 x 640 x 480 (480 to wysokość bez pałąka) / 905 x 640 x 570 (570 to wysokość z pałąkiem)

 

 

 

Udostępnij Skomentuj

Za kilka sekund zostaniesz przekierowana kolejny post

No czeeeeeeść! Bardzo się cieszymy, że do nas trafiłaś!

Jeśli jesteś mężczyzną, wybacz, ale jesteś zdominowany przez żeńską część bakusiowej społeczności. Bakusiowo to zdecydowanie blog dla kobiet :)

Co prawda zasłynęliśmy jako blog parentingowy, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdzamy, że ramy parentingowe za bardzo nas ograniczają.

Jak więc nas określić? Blog rodzinny – zdecydowanie. Blog lifestylowy – jeszcze lepiej! Ale… to nadal zbyt mało.
Na naszym blogu każdy znajdzie coś dla siebie… piękne fotografie, niebanalne teksty, filmy… pokazujemy nasze wnętrza, podróże, inspirujemy, bawimy, wprawiamy w zadumę.

Podobno uzależniamy… ale pozytywnie! Odwiedzaj więc nas jak najczęściej! Jesteśmy baaaaaardzo gościnni ;) Do zobaczenia! Mati, Malwina i Maciek

PS. Jeśli jesteś u nas pierwszy raz kliknij TUTAJ. Zrobimy Ci szybką wycieczkę po blogu i opowiemy kilka ciekawych historii. Po 5 minutach będziesz się tutaj czuła jak u siebie <3