Mam Cię na oku!

30 marca 2015

Nie wiem co by ze mną było gdyby nie Baba Iwąka. Na pewno nie wróciłabym do pracy. Na pewno! W dzisiejszych czasach trudno jest powierzyć swoje dziecko byle kobiecie z ulicy. I niech ma referencje, niech ma złote puchary za poprzednich wychowanków… chcąc nie chcąc zaufanie mam ograniczone.

Trudno znaleźć dobrą opiekunkę do dziecka…

Staram się nie poddawać medialnym przekazom, które co i rusz wynajdują jakieś „perełki” w stylu dzieci przywiązywanych do krzeseł w przedszkolu. Wiem, że część z nich jest sztucznie napompowana tylko po to żeby nas zszokować i odwrócić uwagę od tego co rzeczywiście dzieje się w naszym Państwie, ale tutaj niestety przegrywam. Boję się o moje dziecko. Codziennie coraz bardziej. Więc całe moje wielkie szczęście, że Baba Iwąka nie jest tą siedemdziesięcioletnią babcią, której 3-latek ucieka na mróz.

…ale jeszcze trudniej znaleźć dobre dziecko.

Jak to powiedział Andrzej Mleczko w kultowym „Chłopaki nie płaczą”: „Trudno znaleźć dobrą opiekunkę do dziecka, ale jeszcze trudniej znaleźć dobre dziecko.” Więc jak już uda Ci się załatwić sprawę opieki nad Twoim dzieckiem nie luzuj się zbytnio, bo jeszcze pozostaje Ci kwestia kreatywności Twojego potomka. I tu z pomocą znów przychodzą stare poczciwe media, w których aż roi się od wypadków spowodowanych przez same dzieci. Wystarczy, że zamknę oczy i już widzę  mojego Pączka siedzącego na parapecie, skaczącego z mebli albo gramolącego się do piekarnika. I pomimo tego, że to dziecko jest nadzwyczaj grzeczne, wyobraźnia podpowiada mi zawsze jakieś sceny grozy.

Wielki Brat patrzy

Kiedy więc dostałam propozycję przetestowania kamerki D-Link EyeOn Baby nie zastanawiałam się nawet sekundy. Traf chciał, że kilka dni wcześniej rozmawialiśmy z Maćkiem o tym, że monitoring domu w dzisiejszych czasach to podstawa a oprócz tego, dobrze „mieć oko” na malucha, kiedy bawi się sam w pokoju a my jesteśmy w innym pomieszczeniu. To takie proste, wygodne rozwiązanie. Robisz sobie spokojnie obiad w kuchni i co jakiś czas jednym zerknięciem oceniasz sytuację w sąsiednim pokoju. No właśnie, ale zerknięciem na co?

Przyznaję się bez bicia, marna ze mnie Geek Mama. Byłam pewna, że taki monitoring składa się z kamerki i jakiegoś monitorka, który musisz ze sobą wszędzie nosić, a dodatkowo to „wszędzie” kończy się na jakieś odległości. Nic bardziej mylnego! Wiesz co może być tym monitorkiem? Zwykły smartfon! A co lepsze, wcale nie musisz mieć Internetu bo możesz połączyć się bezpośrednio z kamerką za pomocą sieci utworzonej przez nią. Obraz jest płynny, dźwięk spasowany, a łączność stała. Czego chcieć więcej?

„Patrzę się w ekran i ciągle mi mało…” ;)

Ano można chcieć jeszcze więcej, bo kamerka widzi w ciemności, ma czujnik temperatury, ruchu i płaczu ale najlepsze zostawiłam sobie na koniec. Wyobraź sobie, że z tej kamerki możesz puszczać zdalnie melodyjki albo mówić do dziecka! Posadziliśmy Bakusiątko na łóżku, kamerkę ustawiliśmy w zasięgu jego wzroku a Maciek poszedł do drugiego pokoju. Wyobraź sobie, że kiedy zaczął mówić do Matiego (opóźnienie jakieś 2 sekundy) żeby mu pomachał, Pączek zaczął machać do kamerki :) A jak się zapytałam „Gdzie jest tatuś?” pokazał w kierunku kamerki a więc głos też bez problemu rozpoznał.

1

Ja wiem, ja wiem… Jaram się tą kamerką jak Rzym za Nerona, ale tu wychodzi moje zacofanie po prostu. Przyznaję się bez bicia, że pojęcia nie miałam, że mogę z kamerki puszczać zdalnie piosenki albo bez połączenia z Internetem rozmawiać z dzieckiem za pomocą innego urządzenia niż telefon.

Z resztą nie tylko ja się jaram… świnka, zając, krówka i owieczka też… cała nasza zwierzyna aż się zebrała dookoła kamerki jak DJ Tata zaczął puszczać piosenki na kamerce! Weź to później zagoń do zagrody! Miałam nie lada PROBLEM. Musiałam użyć podstępu, żeby zwabić je z powrotem!

_DSC4805 _DSC4806 _DSC4810

Chcesz dostać taką kamerkę?

D-Link EyeOn Baby do najtańszych nie należy. Pisiąt złotych… razy 10. Ale czasem jest za darmo. Np. teraz. Bo niniejszym ogłaszam konkurs, w którym do wygrania jest identyczna kamerka jak ta, którą testowaliśmy my i rodzinka Buubków. No właśnie… rodzinka Buubków. Znasz ją? Jeśli nie, to najwyższa pora bo właśnie dzięki niej możesz tą kamerkę wygrać. Wystarczy, że przeczytasz wpis Agi o tej samej kamerce i odpowiesz na poniższe pytanie. Najbardziej kreatywna odpowiedź wygrywa kamerkę! :)

Jak myślisz, jak Sharky i Daisy zareagowały na żart Buubkowego Taty?

Wróć do mnie na bloga i odpowiedź umieść w komentarzu pod tym wpisem.

A jeśli nie masz pomysłu na zakończenie tej historii mam dla Ciebie inną możliwość:

Powiedz mi jak wykorzystasz kamerkę jeśli uda Ci się ją wygrać? (kreatywność rządzi :))

A jeśli chcesz podwoić swoje szanse na wygraną, albo po prostu wygrać dwie kamerki odpowiedz jeszcze na pytanie konkursowe u AgiNo a jak udostępnisz ten wpis na FB to już w ogóle mocarz z Ciebie! Podniesiesz swoje szanse na wygraną razy milion :)

Konkurs trwa do 7 kwietnia, godz. 23:59.

Wyniki podamy z Agą równocześnie 9 kwietnia, pod naszymi wpisami.

POWODZENIA!!!

_DSC4776 2 _DSC4783 _DSC4786 _DSC4787 _DSC4791 _DSC4801


Układanka Farma – tutaj

Gra Dzień i Noc – tutaj

Kamerka – tutaj

Koc – tutaj

Poducha Lew Leon- tutaj


Wyniki konkursu:

Jest mi niesamowicie przykro, że mam tylko jedną kamerkę do podarowania. Niesamowicie smutno, że tyle Waszej kreatywności pozostanie bez nagród. Zawsze walczę o dodatkowe miejsca. Udało mi się przy konkursie z Lego, przy konkursie z Lovi, z Prenalenem, z Blubo… ale tym razem kamerka jest tak wartościowym prezentem, że nie jestem w stanie dać Wam drugiej bo groziłoby mi bankructwo :(

Wybaczcie więc i śmiało walczcie w kolejnych konkursach!

A tymczasem, naszą wielką wygraną jeeeeeest Iga87!!!

Iga87, czekam na Twojego maila przez 7 dni. Po 7 dniach na Twoje miejsce wskakuje kolejna osoba. Hurry up! :)


Udostępnij Skomentuj

Dodaj komentarz

67 komentarzy do "Mam Cię na oku!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
trackback

[…] ale warta każdego grosika, więc aby ją zdobyć musisz się sprytnie napracować. Wejdź do Bakusiątek moich kochanych (klik), oni też testowali nianię, przeczytaj tekst i odpowiedz na […]

mal
Gość

ha!

wiem wiem wiem :)

myślę, że Sharki zaczął dziwnie sapać, jakby dostał zadyszki, jakby się „zapowietrzył”! :) i biegał i ruszał swoim mikroogonkiem! :) a Daisy? hmmm… zaczęła gryźć dla Sharkiego za ucho, za jego sarenkowe nogi :) później poszła pogryźć „groszkowe jedzenie” i położyła się na legowisku. Przyszedł do niej Sharki a ona lizała go po uchu do różowego koloru (jak to przykładne małżeństwo ;) )

Marta
Gość

Jak napisała Bubkowa Mama ,,Ich miny? Bezcenne!” Musiały być w niemałym szoku, jak nagle z wielkie oko na białej ścianie do nich przemówiło. Ale cóż, technika, techniką a psy i tak swoje ;)

Iwona
Gość

Myślę że Sharks i Daisy były bardzo zdziwione głosem z nikąd i tym ze mino ze zostały same i mogły pobuszowac to niestety Buubkowy Tata jak nigdy dotąd czuwał a go nie było.I na pewno szukały gdzie On jest ☺

martyna
Gość

Kiedy podczas zabawy Sharky i Daisy uslyszaly glosy swoich kochanych wlascicieli poszczekujac radosnie pobiegly do drzwi aby ich powitac, czekaja czekaja czekaja…i nikt nie otwiera..pomyslaly „achh chyba nam sie cos przeslyszalo” i wrocily do zabawy,pozostawily pod drzwiami efekt swojej radosci: żołtą kaluze ktora potem musial zmywac tata :D bo to przeciez on wpadl na ten uroczy zart :)

Magda
Gość

Hm…ja myślę, że od tamtej pory miejsce pod kamerką stało się ich ulubionym. Bo co innego może załagodzić poczucie tęsknoty jak nie głos ukochanej rodzinki :) Już widzę to siedzenie godzinami przy kamerce i zerkanie z ciekawością, kiedy Oni znowu się odezwą ;) Ewentualnie na początku może zdarzyć się tak, że psiaki przeszukają cały dom w poszukiwaniu Buubków, a potem spoczną z powrotem w nowym ulubionym miejscu ;)

magda
Gość

Ojjjjj coś czuję, że psiaki nie znajdując pana w magicznej kuli, zabawiły się i kamerka posłużyła jako piłka:)

goska
Gość

Pewnie pomyśleli „znowu kupili jakieś ustronstwo i pobawić się nie można w spokoju „..

Milena
Gość

Sharky i Daisy słysząc głos Buubkowego Taty oszalały z radości. Biegały po pokoju, szukając go. Po czym znalazły jego kapcie ;D. Sharky uwielbiając zapach swojego Pana zaczął je milimetr po milimetrze l i z a ć. Robił to tak pieczołowicie, soczyście mlaszcząc przy tym. Tak je wymiutkał, aż zrobiła się DZIURA…! Daisy nie wiele myśląc kucnęła i zrobiła na nie s i k u :P Nie mogła się wyłamać, jak psocić to razem. Musi trzymać z Sharkym sztamę.

karolina
Gość

Pieski zdziwione miny miały gdy gdy głos z kamery usłyszal wszak to ich Pan przemawiał lecz gdzie się skrył? Tak narozrabiał? Ogonki do góry te pieski wznosiły z radości szalone tańce ostawiły. To oko mówi? Się zadziwiły i na swoje miejsca czym prędzej wróciły

Sylwia
Gość

Pieski po usłyszeniu Bubkowego Taty, zlokalizowany kamerkę i usiadly na dupkach i wyły do kamerki licząc na kolejny odzew

Magda
Gość

Psiaki spojrzały po sobie, uśmiechnęły się porozumiewawczo, po czym grzecznie i posłusznie przestały szczekać i rozrabiać. Jednak to były tylko pozory… Psy uknuły plan. „Nas jest dwoje, oko jedno” – pomyślały i wnet przystąpiły do działania…. „Ty zajdź ją od tyłu, a ja będę żywą przynętą z przodu” – powiedziała (po psiemu oczywiście) Daisy. I jak zaplanowały tak zrobiły Sharky z tyłu, Daisy z przodu zgrywając grzecznego pieska a potem hyc i strąciły kamerkę, nakryły kocykiem i z zadowoleniem powróciły do „umilania” czasu sąsiadom :)

Agnieszka Wodecka
Gość

No jak to jak? Przecie Daisy i Sharky pobiegły do drzwi i piszczały jeszcze głośniej co by sąsiadom się nie nudziło ;) A tak serio to sama chciałabym widzieć te zabójcze miny… toż to na pewno zębule na wierzchu jęzory wywieszone i głową kręciły co by znaleźć Pana swego… Widok godny Oskara…

Pozdrowienia dla psiaków.

Rumpelowo
Gość

Myślę, że psiaki po wielkim szoku i bezcennych minach postanowiły zrobić coś specjalnie dla publiczności i Sharky stanął na tylnich łapkach zawył radośnie i Daisy dołączyła do niego, przytuliły się do siebie i zatańczyły walca XD a potem ładnie się ukłoniły, pomerdały ogonami i zaczęły wyszczekiwać ulubione nuty. Na sam koniec wyszczerzyły zębiska w ogromnych uśmiechach.

Tolimama
Gość

Sharky i Daisy to nie głupie psy! I jeszcze maja podwójną moc! Bo jest ich dwoje! Przy pierwszych słowach bubkowego taty, skuliły ogony i schowały się pod stół, bo któż to do nich przemawia z tego małego oka! Ale zaraz głos rozpoznały i same zażartować z rodzinki bubków chciały, więc posłuszne, ciche psiaki udawały, ale gdy tylko sieć została rozłączona z tą podwójną siła szczekać, piszczeć i warczeć zaczęły aby przypadkiem sąsiedzi nie zapomnieli, że w bliźniaku obok oprócz super kamery psy obronne mają!

akarolka
Gość

Psiaki z przerażenia i zdziwienia zaczęły miauczeć ;-)

Ula
Gość

Sharkyi Daisy tylko pokręciły swoimi łepkami ze zdziwienia :) bo co za ustrojstwo mówi głosem naszego Buubkowego Taty…

Anna
Gość

Reakcja niezastąpiona niczym-„bezcenna”

Anna
Gość

Sharky i Daisy słysząc głos swojego Pana w kamerce, zszokowane tym faktem i przejęte tą dziwną sytuacją stały oszołomione, podkuliły ogony i już ani razu nie zaszczekały, wpatrując się w „oko cyklopa” i myśląc czy to one zwariowały czy Buubkowy Tata. Nigdy nie były takie grzeczne. Smutno wpatrzone w „Buubkowego Tatę” w kamerce czekały na dalsze rozkazy…. czekając, aż zły sen się skończy i zobaczą swoich kochanych właścicieli. Trochę techniki i …pies się też gubi.

AlicjaG
Gość

Sharki i Daisy były zachwycone dowcipem taty, nie mogły przestać o nim rozmawiać w swoim psim języku :) nie mogły się doczekać, aż „przekażą” go dalej podczas następnego spaceru!

Natalia
Gość

Szczekały i ucichły. Jak to tak, zaburzać psią, niezaburzoną prywatność? Musiały się zastanowić dwa razy, bo co to za podglądanie…
Teraz już nie będzie tak jak dawniej, żadnych dzikich imprez i zapraszania znajomych. Technika idzie do przodu, na złość psom. ;)

zudit.pl
Gość
Sharki i Dejzi, gdy usłyszały głos z kamerki, od razu zadzwoniły do Guci (ich jedynej córki), która za kawałek parówki oddałaby pół życia: – Słuchaj Gucia, mamy wolną chatę! Robert i Aga mówią do nas z jakiejś małej kamerki, znaczy, że są gdzieś daleko! Mamy jeszcze kilka godzin, by przejąć lodówkę! Wsiadaj do auta z Żudit i wpadajcie! – ekscytowały się pinczerki. – Ej tato, ale skąd mogę wiedzieć, czy aby na pewno w lodówce u Bubusiów będą dla mnie paróweczki? – martwiła się Gucia. – Twoja mama, Dejzi już to sprawdziła – połknęła ich tyle, że z brzucha zrobiła… Czytaj więcej »
Karol
Gość

Myślę, że do teraz nie wiedzą co się działo :) Pewnie cały czas „dyskutują” o minionych wydarzeniach :) Sądzę, że zrobiły miny „kota ze Shreka” ;) Miały nadzieję, że skoro chata wolna to można poszaleć, a tu psikus! Błagalne miny mówiące: „Bawimy się grzecznie i cichutko” :)

Marlena
Gość

Psiaki same w domu świetnie się bawiły,
lecz gdy usłyszały głos z nikąd nieco się zdziwiły…
Zaczęły węszyć, sprawdzać każdy kąt i szparę,
powoli już na znalezienie źródła głosu tracąc wiarę!
Ale Sharki i Daisy w maliny puścić się nie dały –
Odnalazły w końcu „oko” i ogonem zamerdały :)
-Cóż to za technika? teraz nawet na dywan się nie wysikam :P
– Nie marudź Sharki, to dla malucha,
sam wiesz jak mama na niego chucha i dmucha.
Może podglądać go teraz wszędzie,
nawet gdy w kuchni obiadek gotować będzie :)

Marzena
Gość

Bakusiowa mama zeby zwabić psiaki, ułozyła z pysznych chrupek ścieżkę żeby nie było draki. Przy nosku ponęciła obu mądry pieskom, galopem się rzuciły tą przepyszną ścieżką. Mimo że jednooki potwór kusił Daisy i Sharky to jednak górę wzieły przysmaki. Lecz jedno jest pewne w razie potrzeby oba psiaki, obronią Bakusia przed potworami takie to dzielne łobuziaki:)

Marzena
Gość

W skrócie oba psiaki chciały chronić Bakusia przed ufoludkami :)

Anna
Gość

sharki i daisy musieli stanąć jak wryci,ale podejrzewam,że było to tylko chwilowe. Staneli pod drzwiami i czekali na właścicieli,oczywiście po pewnym czasie im się to znudziło i postanowili znowu trochę pobroić.Skoro rodziców nie ma w domu to jak by nie wykorzystać tej okazji,zaczeli szaleć,przewracać się,stawać na dwóch PRZEDNICH łapach(tak przednich,bo są bardzo niezwykle sprytnymi stworzeniami:) i podgryzać-oczywiście w formie zabawy. Czas upłynął im miło i błogo aż zasneli pod kamerką i obudzili się kiedy bubkowy tata wrócił do domu

matkaM
Gość

A ja widzę to tak… Kiedy Sharky i Daisy usłyszeli głos swoich właścicieli usiedli z rozdziawioną miną przed kamerą i przekrecali głowy na bok, wiesz o co mam na myśli? Zdziwiony zwierz ma TĄ swoją minę :-P

KarolinaWoźniak
Gość

Głos z kamerki:”‚cśśśś Sharki i Daisy, bo nie ładnie przed sąsiadami!’
Sharki i Daisy rozglądaja sie dookoła,głowy mało im się nie pourywaja żeby znaleźć Buubkowych rodziców,ale nigdzie ich nie ma. Nagle Sharki oprzytomniał i mówi: „Głupi ludzie ,bawią się z nami w Wielkiego Brata i podsłuchują jak ćwiczymy nasze arie operowe do Mam Talent”.
Na to Daisy:” W sumie wolę ich słuchać niż na nich patrzeć! „(śmiech psów)
Mina Buubkowych rodziców na gadanie ich zwierzaka to dopiero bezcenne!

Zuzia
Gość

Ha ha oj taka kamerka oprócz iście praktycznego zastosowania czyli „mienia” na oku mojego szkraba kiedy udaje się np w ustronie miejsca (i nie tylko :) byłaby idealnym podglądaczem . . . Taty. Jakoś nie mogę mu uwierzyć że w czasie zajmowania się synkiem nie miał czasu posprzątać, poprasować itd. . . Oj miałabym go na Oku, normalnie nie spuściłabym go z oczu ani na moment, musiałby uciekać z dzieckiem na plac zabaw żeby nie czuć się jak w Big Brother :) Niezły byłby to dla mnie ubaw – tak zdemaskować tatę – lenia :)

igussska
Gość
„Buuubkowe żarty.” Sharky i Daisy, sami byli w domu. Skarky biega w kuchni, Daisy po pokoju. Sharky szarpie sznurki, Daisy gryzie nogę stołu. „Zróbmy tutaj Sajgon” Daisy rzuca pomysł. Głośno szczeka jedno, drugie mu wtóruje. Nagle słuchać echo, głosu psinek Pana – „ciśśś, bo nie ładnie w stosunku do sąsiada.” Sharky staje wryty, Daisy już nie szczeka, kręci tylko głową, szuka źródła echa. Psinka węszy w kącie, na szafce i biurku. Wącha po sypialniach, i w pokoju Buubkbów. Nagle widzi kule, w pokoju małego, wisi taka sobie pod sufitem samym. Kręci się, obkręca, hałas jest nie mały. Sharky podskakuje, złapać… Czytaj więcej »
AguQ
Gość

Dobre!
Jest obiad – nie ma zabawy.
Jest zabawa – nie ma obiadu.

Lolah
Gość
„Wyjechaaali na wakacje wszyscy nasi przełożeni,gdy nie ma Bubków w domu to jesteśmy szaaaaleni!” zasunął po psiemu Szarki do Daisy. No dobra Bejbe to co ,broimy? Na co masz dziś ochotę? Ja się dostosuję-może mała gonitwa po chawirce?Albo mały sik w jakimś ustronnym kąciku?Co by to wszystko nie było takie pucu pucu i glancu glancu…, albo może skoczymy na pięterko na małe tarzanko w wyrku Tatki i Mamci? Oooo tak czuję że na to właśnie masz ochotę! Na co Daisy przekrzywiła pysiula w bok i rzekła: Sharku , tyś szalooony! Kombinujesz jak koń pod górę, a ja mam proste psie… Czytaj więcej »
Maria
Gość

Wydaje mi się, że Sharks i Daisy jak tylko usłyszały głos Pana zaczęły … lizać kamerkę, gdyż myślały że Bubkowi wrócili do domu. Chcieli w ten sposób się przywitać. A gdy skończyli „moczyć” sprzęt natychmiast przewrócili się na plecy i czekali aż ktoś ich pogłaszcze po brzuszku. Nie doczekawszy się pieszczot biegali dookoła kamerki, skakali na nią i przyjaźnie szczekali.

Kamerkę używałabym do obserwacji swojego 3 miesięcznego syna gdyż nianię którą aktualnie posiadam muszę oddać mojej siostrze która znów jest w ciąży! :)

J.jot
Gość
Wielu właścicieli nie docenia „enelegencji” psa swego póki nie doświadczy sytuacji ku temu sprzyjających, a umieszczenie Wielkiego Brata w zasięgu wzroku czworonogów właśnie do takowych należy. Bo gdy małe dziecię w dom to i wszechobecny mniejszy lub większy rozgardiasz w dom. Gdy Mama Pańcia od dwóch godzin pakuje torbę wpakowując w nią nie mieszczące się już tetrowe pieluchy poganiając Tatę Pańcia, żeby przestał gapić się tępo w TIWI bo pora drzemki dziecięcia już nadeszła i w aucie wreszcie chwila spokoju będzie i post na bloga będzie można przynajmniej zacząć to podopieczni Pańcia i Pańci już wiedzą – rodzinka wyjeżdża na… Czytaj więcej »
Andziula
Gość

Myślę, ze Sharki i Daisy w pierwszej sekundzie byli w niezłym szoku słysząc Bubkowego tatę, jednocześnie nie widząc go ! Łepek w prawo, łepek w lewo … prima aprilis?? przecież za wcześnie !!!
Sharki spojrzał na Daisy, puścił jej oczko, by była cichoszaaaa :) Daisy grzecznie przycupnęła swoją małą rozczochraną na podłogę. Posiedzieli sekund 10 dla niepoznaki !! Potem Sharki trzepnął ogonkiem w Daisy, poganiali się kółek sześć i przycupnęli na swoje legowisko :D

kamila
Gość

Małe pieski Sharki i Daisy siedzą w domku samiusieńkie trochę broją i szczekają , zabawy skończyć zamiaru nie mają.A tu nagle niespodziewanie Bubkowy tato powiedział magiczne zdanie i skończyło się szczekanie psiaki szybko zmieniły swoje zachowanie.Rodzinkę swoją kochają i się na nią nie gniewają za cichutkie podglądanie bo wiedzą że przez Bubki są kochane.

kola
Gość
No faktycznie, super sprawa! Extra, teraz mogę zostawić moje dziecko na cały dzień w kojcu mając na nie oko i mam święty spokój:) Jak zacznie płakać, wystarczy że przemówię przez Oko Saurona ( I’m your mother, you must use the force!) albo puszę jakąś muzyczkę i po problemie, spokojnie mogę się zapaść w mój miękki fotel i obejrzeć kolejny odcinek „house of cards”. W nocy też widzi? No to Ameryka! Git malina, też nie trzeba wstawać, wystarczy parę słów, muzyczka, tego szmego…choooociaż…. brakuję mi tu funkcji podawania smoczka. Jakaś taka robo-ręka albo coś. I czujnik zmiany pieluchy by się przydał,tak,… Czytaj więcej »
Dominika Górska
Gość

Kamerkę wykorzystam do pomachania tacie.

Emma
Gość

Rozwiązanie super. Nie tyle w kwestii bezpieczeństwa, ale i kontakcie z dzieckiem, które ma świadomość, że rodzic znajduje się obok niego, chociaż go nie widać.

Monika
Gość

S – Sharki i Daisy w domu zostawione,
H – Hulają i skaczą w każdą stronę.
A – Aż nagle głos Pańcia usłyszały,
R – Razem na oko tajemnicze spojrzały.
K – Ku zdziwieniu Pańcia swego,
I – I tak broją na całego !
i – i choć krzyczy on szalenie,
D – Daisy puszcza Sharkiemu tajemnicze spojrzenie !
A – Aż usiadły na dywanie,
I – I szczekają „oo mój PANIE ! ”
S – Słysząc głos Bubkowego taty zaczęły robić dziwne szpagaty..
Y – Yyyy.. radość była z tego nie mała gdy po szpagatach plama na podłodze została.. !

Agata
Gość
Sharki i Daisy po tym jak pozbierały swoje kopary z podłogi i poważnie przemyślały sprawę, upaćkały całą kuchnię, piekąc przeprosinowe ciasteczka i wybrały się do sąsiadów obiecać, że już będą się zachowywać ciszej (ciszej – oczywiście w ramach zdrowego rozsądku ;) ). Zdziwienie sąsiadów było jeszcze większe, gdy zobaczyli na progu Sharkie’ego i Daisy pod krawatem rozdających ciasteczka w kształcie kości. A jak byśmy wykorzystali kamerkę, gdyby udało nam się ją wygrać? Nasz mały Chochlik tak się czasem złowieszczo zaśmiewa z łóżeczka przed pójściem spać, że boimy się z mężem, że coś knuje zacierając swoje małe rączki. Obawiamy się, że… Czytaj więcej »
Kinga
Gość
Oko szpiega chciałabym dostać by moja siostra w końcu nie musiała siedzieć sama i pilnować synka gdy śpi w pokoju kiedy to my mamy zjazdy rodzinne, na których jej ciagle brakuje. Nie wierzy ze usłyszy jak płacze chucha na niego i dmucha ! Chcemy mieć ja tez dla nas ! Chcemy mieć dookoła jej poczucie humoru ! Chcemy jej radość jej uśmiech i dowcipy ! Jest mama najlepsza na świecie ! Pomóżcie mi zrobić jej prezent na urodziny by w końcu w ich dzień mogła posiedzieć z nami pijąc kawe i dmuchając świeczki na torcie. By mogła razem z nami… Czytaj więcej »
Kaja
Gość
Jak myślicie jaka była reakcja Daisy i Sharkiego? Stało się coś naprawdę niezwykłego! Myślicie, że się ucieszyły i śmiały? A one zamiast skakać z radości po prostu się bały. Że jakiś przybysz z kosmosu do domu ich wkroczył. Ach! Nie mogły spać w dzień – nie mogły spać w nocy. -To coś gada! Hau! – rzekła psina zmartwiona. -O matko, to śpiewa. – rzekła Daisy cała zlękniona. I tak się czworonogi dziwiły, pytania zadając. Głowiąc się, trojąc i ujadając. -A co to za przybysz z dziwnej planety? -O ja cię nie mogę, to on teraz będzie gryzł Pańci skarpety? -A… Czytaj więcej »
Daniela
Gość

Uważam że Sharki i Daisy zaczęły zdezorientowane biegać jak szalone w poszukiwaniu Pana.

Dominika
Gość
Brak mi weny więc skorzystam z drugiego sposobu. Do czego przyda mi się kamera? Nie mi, a mojej kuzynce. Jako, że jest młodą mamą i niedługo przeprowadza się do nowego domu jestem pewna, że przyda jej się takie urządzenie do podglądania małego rozrabiaki o imieniu Kuba. Niestety Kuba jak to dzieci w jego wieku na miejscu nie usiedzi i jak nie próbuje swojej cioci zmienić dekoracje mieszkania to na czworaka gania za wiernym pupilem człowieka, jakim jest… królik. Z racji, że kuzynka ma zamiar zdawać aplikacje i skończyć swoją karierę wiernego studenta przyda się jej taki pomocnik aby w tym… Czytaj więcej »
Marta
Gość
Psy zamarły nie wiedząc co się dzieje, ale że to mądre psiaki po chwili już wiedziały, że Bubkowego Taty nie ma, a gada do nich niebieskie ustrojstwo tyle, że jego głosem. Pomyślały „ O nie… Jak Bubkowy Tata Sharkom, tak Sharki Bubkowemu tacie. Skoro martwi się co pomyślą sąsiedzi to będzie miał…”. Wzorując się na guru w dziedzinie niekonwencjonalnych sposobów rozwiązania problemów wszelakich – czyli Pingwinach z Madagaskaru obmyślały plan działania. I tak obserwując Kowalskiego (jednego z pingwinów), który to zawsze z ołówkiem i liczydłem w ręku konstruuje maszyny, opracowuje plany działań – stworzyły plan idealny. A przynajmniej tak im… Czytaj więcej »
Malane J.
Gość
Witajcie kochani Sharki i Daisy nasi przyjaciele oddani!!! Sami w domu zostali myśleli, że nie są przez Buubków kochani? Czekali dzień cały i z tęsknoty postanowili zabawić się sami! Wnet usłyszeli donośny głos stwierdziły, że ktoś się chce do domu włamać, czy coś? Wiadomo że Sharki i Daisy do odważnych psów należą, gdy ktoś się włamuje bronią domu nie leżą! Wiadoma to sprawa szlachetna, godna bohaterów postawa, broniących domu, Panią,dzieciaczków oraz Pana! Nagle Daisy nadstawiając uszy i słysząc głos Pana z radości w stronę pokoju jak strzała wyruszy! Niesamowita to sprawa widzą magiczną kulę- słysząc głos Pana? Daisy pomyślała, że… Czytaj więcej »
Maria Maria
Gość
No cóż … Nie mam pomysłu jak Sharky i Daisy zareagowały na żart Buubkowego Taty . Czemu ? Bo zareagować mogły na milion sposobów , mogły szaleć, ukrywać się, hałasować, brykać bądź skrywać się po kątach . Wiem tylko jedno … taka kamerka w moim domu to ogromne marzenie . Jak wykorzystam tą kamerkę jeśli uda mi się wygrać ? Ojj pomysłów nasuwa mi się naprawdę wiele … Mam piątkę wspaniałych dzieci które lubią się bawić, w jednej sekundzie dom do góry nogami mogą przestawić. Raz tu, raz tam, po meblach niczym po drabinie się wspinają, ciągłego bałaganienia i zabawy… Czytaj więcej »
Fiku Miku
Gość

Zaskoczone psy dostały jeszcze większego niż zwykle wytrzeszczu oczu, a ich szczęki opadły na podłogę. Psy trwały w takim stanie do czasu powrotu do domu rodziny B.

maciek
Gość
Osiem lat temu. Kolejny dzień przeciętnego 30-latka mija jak sen. Kiedy rano otworzyłem zmęczone oczy, bolesna myśl uderzyła o całe me jestestwo – jak ja nie cierpię poniedziałków! Co mnie dziś czeka? Wciąż te same twarze, te same mechaniczne czynności, te same szczurze uśmiechy i smutne oczy? Ucieszyła mnie tylko jedna rzecz, a mianowicie to, że świat nabrał ożywiających barw, zamienił się w zielony i seledynowy od oddechu wiosny. Drzewa wydają się zapraszać do tego, by pod nimi usiąść, oprzeć głowę o ich pień i posłuchać, jak pod grubą, twardą korą płynie życie. Postanowiłem przywitać wschód słońca. Bezsenność stała się… Czytaj więcej »
Sylwia
Gość

Ło matko i psie takie tutaj są historię bym żem nie przebił żadnej kreatywnej mamuchy. Aczkolwiek myślę że Sharky i Daisy uchachane od ucha do ucha, obwąchały każdy kącik bubkowej willi w tępe strusia pędziwiatra i okrzykach króla lwa po czym spoczęły z gracją na kanapie salonowej pojadając wszelakie przedmioty wynaleziono w zakątkach bubkowej chatki

wpDiscuz

Za kilka sekund zostaniesz przekierowana kolejny post

No czeeeeeeść! Bardzo się cieszymy, że do nas trafiłaś!

Jeśli jesteś mężczyzną, wybacz, ale jesteś zdominowany przez żeńską część bakusiowej społeczności. Bakusiowo to zdecydowanie blog dla kobiet :)

Co prawda zasłynęliśmy jako blog parentingowy, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdzamy, że ramy parentingowe za bardzo nas ograniczają.

Jak więc nas określić? Blog rodzinny – zdecydowanie. Blog lifestylowy – jeszcze lepiej! Ale… to nadal zbyt mało.
Na naszym blogu każdy znajdzie coś dla siebie… piękne fotografie, niebanalne teksty, filmy… pokazujemy nasze wnętrza, podróże, inspirujemy, bawimy, wprawiamy w zadumę.

Podobno uzależniamy… ale pozytywnie! Odwiedzaj więc nas jak najczęściej! Jesteśmy baaaaaardzo gościnni ;) Do zobaczenia! Mati, Malwina i Maciek

PS. Jeśli jesteś u nas pierwszy raz kliknij TUTAJ. Zrobimy Ci szybką wycieczkę po blogu i opowiemy kilka ciekawych historii. Po 5 minutach będziesz się tutaj czuła jak u siebie <3