#FURAMILENKI CZYLI NAJLEPSZY WÓZEK POSZUKIWANY! #2 Inglesina Trilogy Plus

13 maja 2018

Nooo słuchaj jest moc… ten wpis według pierwotnego zamysłu miał być porównaniem dwóch rodzajów wózków z oferty marki Inglesina. Miał być Trilogy Plus kontra Classica (jeśli nie wiesz, o który wózek chodzi, zajrzyj TUTAJ – stoi sobie na tarasie) :) Dlaczego ostatecznie będzie tylko o Trilogy Plus? Bo czytałabyś ten wpis godzinę! Trilogy Plus to nie tylko wózek. To cały system 4 w 1. Tak, tak, nie pomyliłam się 4 w 1. Włosi (Inglesina to włoska marka) dali czadu, zdecydowanie!

Inglesina Trilogy Plus to połączenie elegancji i funkcjonalności. Z jednej strony mamy typowo miejski wózek (raczej nie poszalejesz nim po wiejskich bezdrożach, chociaż ja go dla sportu po naszych wertepach też przeciągnęłam i udało mu się wybrnąć z sytuacji ;) No, ale co by nie było, raczej pasuje do wymagającej Pani Prezes, albo chociaż do Pani Żony Prezesa ;) Cały system jest tak skonstruowany, że dziecko właściwie całą dobę może spędzać w gondoli, łącznie z jazdą samochodem i spaniem w nocy. Jak to możliwe? Ano tak, że oprócz ramy wózka, w zestawie znajdziesz też stojak do gondoli i fotelika a jako opcję dodatkową, możesz dokupić zestaw do mocowania gondoli w samochodzie (dziecko zapinasz wtedy specjalnymi pasami w środku). Tak więc na upartego, kupując ten zestaw, możesz przełożyć kupno łóżeczka do momentu, w którym Twoje dziecko będzie ważyło 9 kg. Gondolę (fotelik też), przepinasz sobie pomiędzy samochodem, ramą a stojakiem.

 

Ja wiem, że można też wjechać po prostu wózkiem do domu, ale nie każdy ma ochotę wycierać brudne koła o dywan, na który później puścimy raczkujące dziecko. No i to też super sprawa na wyjazdy. Zamiast łóżeczka turystycznego, pakujesz do samochodu stelaż i temat spania dzieciaczka z głowy. A, że dzieciaczek będzie chciał spać w tej gondoli akurat jestem przekonana bo gdybym mogła, spałabym w niej sama :) Gondola jest mega przestronna, wyściełana super mięciutkim materiałem, który można zdejmować i prać. Mega, meeeega pomysłem jest opcja podnoszenia główki centralnym, zewnętrznym mechanizmem. Dla nas to wybawienie bo Milenka bardzo ulewa to raz, a dwa – nie lubi leżeć na płasko. Łóżeczko dostawne też mamy ustawione pod kątem a jeśli śpi ze mną w łóżku, to na dosyć wysokiej poduszce. Pod kolanka układamy jej natomiast zwinięty kocyk, żeby ułatwiać jej… no sorry, inaczej się nie da napisać – puszczanie bąków :) W gondoli Inglesiny Trilogy (Plus i „nie”Plus) możemy i podnieść przednią część materacyka i ułożyć ją w super wygodny sposób już bez zwiniętego kocyka, bo gondola jest wyposażona w materacyk Welcome Pad, który taki „klin”, który dodatkowo rośnie z dzieckiem, ma już wbudowany. Oprócz tego, ta część, na której leży główka dziecka jest tak skonstruowana, że zapobiega płaszczeniu się główki, podczas leżenia na pleckach. Dodatkowo możemy decydować o tym, czy otworzyć czy zamknąć obieg powietrza a o standardowych opcjach, które są moim zdaniem po prostu obowiązkowe czyli, nakładka chroniąca przed wiatrem, czy część budki z siateczki, która po odpięciu górnej warstwy umożliwi wentylację, już się nie będę rozpisywała. Jeśli chcesz sobie zwizualizować to, o czym piszę, obejrzyj ten krótki filmik poniżej:

A tutaj masz przekrój przez Welcome Pad:


System Inglesiny jest dopracowany w najmniejszych szczegółach. Gondola zasługuje na 5+. Dlaczego nie 6? Bo 6 dostanie ode mnie tylko taka gondola, która będzie łączyła w sobie wszystkie moje wymarzone opcje (a więc pewnie żadna nigdy tej szóstki się nie doczeka) :) Tu już jest meeeega super! Wykończenie nie tylko na zewnątrz, ale i w środku, zdejmowana tapicerka, materacyk Welcome Pad, podnoszona przednia część i to jeszcze centralnym mechanizmem, no i wymiary… ta gondola jest naprawdę przestronna. Żebym mogła dać jej 6 musiałaby być ciut lżejsza, i jeszcze pachnieć (nie żartuję! Inglesina Classica pachnie tak, że klękajcie narody! w całym garażu czuć wanilią!), bujać się po postawieniu jej na podłogę i mieć wbudowany jakiś system przeciwsłoneczny, który pozwoliłby zasłaniać się przed słońcem zamiast parasolki, a tego chyba nie wymyślił jeszcze nikt :) Chociaż tutaj gondola ma wysuwany dodatkowy daszek z filtrem UPF50+ więc jak widzisz blisko, bliiiisko do tej szóstki :)

Stelaż składa się jedną ręką, a rozkłada jeszcze lepiej, bo właściwie jednym ruchem! No i gabaryty po złożeniu stelaża też zasługują na uwagę bo dzięki zastosowaniu łamanej rączki (oczywiście wykończenie rączki skórzane, no bo jakże by inaczej), stelaż składa się na wzór parasolki! Naprawdę fajna opcja! Wrzucam Ci filmik nieco starszego systemu Inglesiny, ale jeśli chodzi o sposób składania stelaża, który zobaczysz w 15 sekundzie filmiku, to jest to taki sam mechanizm. Naprawdę wygodny! I co ważne, kiedy składasz go już w wersji spacerowej, po złożeniu nie kładziesz, a stawiasz. Dzięki temu materiał nie dotyka do podłoża, a jeśli chcesz odstawić go na dłużej, dodatkowo można dokupić dedykowany pokrowiec.

Do stelaża, na dole przyczepiamy dodatkowy kosz na drobiazgi. My na razie nie mieliśmy potrzeby jego doczepiania. Na wyjazd „na miasto” zabraliśmy ze sobą dedykowaną do zestawu torbę. I tu kolejny plus dla Inglesiny. Serio… widać, że nad tym wszystkim myślał ktoś z głową… MATKA. To na bank projekt jakiejś MATKI bo w zestawie jest nawet uchwyt na kubek :) Torby można dokupić w dwóch opcjach. Pojedynczej i podwójnej. My mamy tą podwójną, z odczepianą częścią, w której ukryta jest mata do przewijania. A w przyszłości, ta odczepiana część może Ci posłużyć jako pokrowiec na laptopa :) Na MacBooka 15 cali pasuje idealnie ;)

Projektant, czyli tak jak już ustaliłyśmy – MATKA, pomyślał o wszystkim. Do dokupienia jest wkładka niemowlęca do spacerówki (w razi gdyby trafił Ci się brzdąc, który nie lubi leżeć), dedykowany śpiworek zimowy do gondoli i bardzo podobny, ale już większy, pasujący do spacerówki. Są też pokrowce letnie na spacerówkę i fotelik. Fotelik możesz przypiąć w samochodzie i do bazy i pasami, a jego mocowania będą pasowały też do stojaka i oczywiście gondoli. Aaa! I bazę masz do wyboru i pod isofix i uniwersalną.

Siedzisko spacerówki oczywiście można montować w dwie strony (moim zdaniem absolutny must jeśli chodzi o wózki i jeśli któryś z tych, które będę testowała nie będzie miał tej opcji to bardzo mu się za to oberwie) :) I Ty też zwracaj na to uwagę zanim kupisz wózek bo nigdy nie wiadomo czy Twoje dziecko będzie chciało od razu siedzieć tyłem do mamusi. Może problemu nie będzie, ale na to masz tylko 50% szans. Moim zdaniem lepiej się na taką ewentualność w razie czego przygotować wybierając wózek z opcją montowania siedziska w obie strony.

Gdybym miała porównać go do marki samochodów to myślę, że to już będzie zdecydowanie Mercedes. Teoretycznie zapłacić też trzeba jak za Mercedesa, ale zdecydowanie wiesz za co płacisz i na pewno nie jest to wózek typu „10 tys zł za golasa podpisanego nazwiskiem znanego projektanta”. Wersja na full wypasie do kupienia TUTAJ. Jeśli jednak zależy Ci na samej wersji 2 w 1, z tą samą funkcjonalnością, tyle, że w innych tapicerkach i bez chromowanej ramy, możesz śmiało oglądać Trilogy bez oznaczenia Plus, dodatkowo w samej wersji 2 w 1. Taki zestaw kosztuje 1300 zł mniej i ma więcej opcji kolorystycznych. Zobacz TUTAJ.

Na koniec pozostaje mi tylko odpowiedzieć z góry na komentarze tych osób, które będą zawiedzione ceną tego wózka. Do cyklu #FuraMilenki przygotowałam się naprawdę dobrze. Testuję i rozwiązania ekonomiczne i te z wyższej półki i wierzcie mi, że naprawdę mam porównanie i uważam, że akurat ten wózek jest zdecydowanie warty swojej ceny, a w porównaniu z paroma droższymi opcjami, uczciwa byłaby nawet wyższa cena. Mam świadomość tego, że nie każdego w Polsce będzie na takie rozwiązania stać, ale to nie oznacza, że powinnam udawać, że jedynymi słusznymi są te najtańsze. Wózek wybieramy na kilka lat naszego życia. Tak, tak, NASZEGO! Bo wózek jest nie tylko dla dziecka, ale i dla mamy i największym błędem będzie kierowanie się tylko wyznacznikiem ceny i wyglądu.

Inglesina Trilogy Plus to naprawdę fajny, miejski wózek z dopracowanymi detalami i masą udogodnień. Gdybym miała mu coś zarzucić to to, że nie jest dostępny w jakiś fajnych, żywych kolorach, albo w jakiś szalonych printach, ale zauważyłam, że producenci wózków wolą chyba bezpieczne rozwiązania, to raz, a dwa… obstawiam, ze w tych kolorach ma się również wyrażać elegancja tego systemu tak więc odpuszczam i już się nie czepiam ;)

Zatem jeszcze raz:

Trilogy Plus System Quattro 3 w 1 do kupienia TUTAJ

Trilogy System Quattro 3 w 1 do kupienia TUTAJ.

Trilogy System Duo 2 w 1 do kupienia TUTAJ.

Inglesina Trilogy Plus – wymiary i waga:

Wymiary wewnętrzne gondoli: 37 x 22 x 76 cm (szer.  x wys. x gł.)

Wymiary zewnętrzne gondoli: 48 x 66 x 86 cm (szer.  x wys. x gł.)

Waga gondoli: 5,5 kg

Wymiary zewnętrzne fotelika samochodowego: 44 x 59 x 54 cm (szer.  x wys. x gł.)

Wewnętrzna szerokość fotelika samochodowego: 24 cm

Waga fotelika samochodowego: 3,7 kg

Szerokość siedzenia spacerowego: 32 cm

Rama rozłożona: 58 x 103 x 82 cm

Rama złożona: 32,5 x 98 x 34 cm

Waga ramy: 7 kg

Wózek głęboki (gondola + rama): 58 x 113 x 86 cm (szer.  x wys. x gł.)

Wymiary rozłożonego wózka spacerowego: 58 x 105.5 x 82 cm (szer.  x wys. x gł.)

Wymiary złożonego wózka spacerowego: 34 x 98 x 44 cm (szer.  x wys. x gł.)

Waga wózka spacerowego: 9,8 kg z ramą

PS. Hmm… wiesz co… tak sobie teraz myślę, że nie pokazałam Ci tej torby do wózka na żadnym zdjęciu a ona jest naprawdę fajna i inna od wszystkich. Dzisiaj już nie zdążę, ale jutro pokażę Ci ją na Instastories na żywo oki? Zaglądaj na mój Instagram TUTAJ. Nie zapomnę! Słowo harcerza :)

PPS. A ten kocynio śliczny miętowy kupisz TUTAJ. Tylko ostrzegam! Jeśli masz słabość do dzianinowych kocyków, możesz tam przepaść więc wchodzisz na własne ryzyko :)

A WIDZIAŁAŚ JUŻ NASZĄ NAJNOWSZĄ MEGAPRODUKCJĘ? ;) 

(: Subskrybuj nasz kanał TUTAJ :)

I zostaw nam koniecznie komentarz i łapkę (mamy nadzieję, że w górę) ;)  pod filmikiem na YT TUTAJ

 

 

Udostępnij Skomentuj

Za kilka sekund zostaniesz przekierowana kolejny post

No czeeeeeeść! Bardzo się cieszymy, że do nas trafiłaś!

Jeśli jesteś mężczyzną, wybacz, ale jesteś zdominowany przez żeńską część bakusiowej społeczności. Bakusiowo to zdecydowanie blog dla kobiet :)

Co prawda zasłynęliśmy jako blog parentingowy, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdzamy, że ramy parentingowe za bardzo nas ograniczają.

Jak więc nas określić? Blog rodzinny – zdecydowanie. Blog lifestylowy – jeszcze lepiej! Ale… to nadal zbyt mało.
Na naszym blogu każdy znajdzie coś dla siebie… piękne fotografie, niebanalne teksty, filmy… pokazujemy nasze wnętrza, podróże, inspirujemy, bawimy, wprawiamy w zadumę.

Podobno uzależniamy… ale pozytywnie! Odwiedzaj więc nas jak najczęściej! Jesteśmy baaaaaardzo gościnni ;) Do zobaczenia! Mati, Malwina i Maciek

PS. Jeśli jesteś u nas pierwszy raz kliknij TUTAJ. Zrobimy Ci szybką wycieczkę po blogu i opowiemy kilka ciekawych historii. Po 5 minutach będziesz się tutaj czuła jak u siebie <3