#HITY I KITY – Podróżowanie Samochodem

15 lipca 2014

HITY I KITY - Samochód

 

Było już o kąpaniu, było o jedzeniu, najwyższa pora na podróżowanie. Samochodem, bo nie wiem czy mi uwierzycie, ale pociągiem jechałam raz w życiu. Było cudnie i marzę o tym, żeby przejechać się jeszcze raz, ale to nie ten wpis :) Wróćmy do naszego poczciwego autka. Dzisiaj 7 gadżetów, które kosmicznie ułatwiają podróżowanie z małym terrorystą.

1. Lusterko – groszowa sprawa a super komfort. Doczepiamy sobie obok standardowego samochodowego lusterka i … koniec :) Uśmiechamy się do woli do naszego szkraba i płaczemy ze wzruszenia widząc nasze bobo słodko śpiące (ze zwisającą śliną, paćkającą tapicerkę fotelika). Lusterko możecie kupić —> TU <—.

2. Torba termiczna, która pomieści w sobie naszą pozycję nr 6 i kilka różnych butelek plus pokarm. Akurat tak mi się wpasowała w zdjęcie więc wróćcie do niej po przeczytaniu pkt. 6 albo od razu zerknijcie sobie —> TU <—.

3. Poduszka. Co prawda my jeszcze takiej nie używamy, ale natknęłam się na nią jakiś czas temu i zakochałam. SKIP HOP ma takie fantastyczne gadżety, z których można robić sobie całe zestawy, że nie mogłam sobie odpuścić tej pszczoły :) Zerknijcie —> TU <—.

4. Organizer na fotel – mistrzowska sprawa. My używamy akurat tego. Jest jeszcze w odwrotnych kolorach. Myślę, że sprawdzi się jeszcze bardziej jak mały podrośnie bo sam będzie sobie mógł wyciągać zabawki itd. Co ważne, ten organizer ma wbudowaną kieszonkę na tablet. Co prawda ja nie jestem za tym żeby dziecko zabawiać w taki sposób, ale wiem, że sporo rodziców to stosuje. Nie mówię nie, nie wiem jak będzie w przyszłości. Na razie dajemy sobie radę bez tabletu i mam nadzieję, że nie będziemy musieli tej funkcjonalności używać :) Organizer dostępny —> TU <—.

5. Organizer 2 – musiałam Wam go pokazać. Wygrzebałam go długo po tym, jak zaczęliśmy używać naszego i przyznam się, że troszkę żałuję bo kolorowy podoba mi się szalenie. Co prawda z tego co widzę nie ma miejsca na tablet, ale za chwilkę będzie i na to sposób. Organizer —> TU <—.

6. Podgrzewacz samochodowy – taki mini podgrzewacz możemy sobie władować do schowka i mamy tzw. backup jeśli nie zabierzemy ciepłej wody, albo butelki z wbudowanym podgrzewaniem. Ale dzięki temu podgrzewaczowi możemy też pogrzać słoiczek więc jednak wygrywa :) Super sprawa. Końcówka do zapalniczki of course. Dla mnie bomba! Zobaczcie —> TU <—.

7. Uchwyt na tablet – jeśli nie potrzebujemy całego organizera, możemy sobie przyczepić taki uchwycik i dziecia nie ma. Dla zwolenników takiej rozrywki jak znalazł. Ja kilka razy pisałam wpis podczas podróży na laptopie, czasem zasiedziałam się na Instagramie, zaczytałam w książce… efekt zawsze taki sam – ból głowy i mdłości. Ale gadżet gadżetem – pomysłowy :) Do kupienia —> TU <—.

Na dzisiaj wystarczy :) Muszę Wam robić zestawienie „dla leniwych”? Darujcie tym razem :)

A jakich gadżetów Wy używacie podczas podróżowania samochodem?

 

 

 

Udostępnij Skomentuj

Dodaj komentarz

21 komentarzy do "#HITY I KITY – Podróżowanie Samochodem"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Dziewczynka z guzikiem
Gość

Nie używamy niczego, bo nie jeździmy daleko :) Na wycieczki 40-50 km Lidii wystarczy butelka, widoki za oknem i smaczny sen :)

Ona Jedna a Ich Dwóch
Gość

Właśnie szykujemy się na podróż 700 km w jedną stronę! Przeżywam od miesiąca, bo o ile w wieku 5 miesięcy wystarczyły ulubione zabawki, to teraz może nie być tak łatwo. Organizer już mamy, poduszka na razie potrzebna, a podgrzewacz, gdy na dworze upal na razie też zbędny. Ale już zamawiam lusterko, czaiłam się na nie od jakiegoś czasu (pomocne w jeździe na co dzień) ale zawsze zapomniałam poszukać, teraz nie mam wymówki :) Pozdrawiam!

Zapraszam w nasze skromne blogowe progi http://onajednaaichdwoch.blogspot.com/

Patitih
Gość

Nie mamy za soba jeszcze dluzszej jazdy, ale taka się szykuje, więcdam znać co się spisało.

Ona Jedna a Ich Dwoch
Gość

Hmmm… Jak jechaliśmy na Boże Narodzenie, to jeszcze karmiłam piersią. A teraz na roczek mleko tylko raniutko i przed nocką, więc zdążymy przed wyjazdem i po dojeździe na miejsce ;) A tak już wszystko jako stałe pokarmy, owoce, chrupki, deserki i obiadki (w tym wypadku ze słoiczka) ale czekaj czekaj, miałam mleko w butelce sciągnięte (na wszelki wypadek, jakby cyca zbrakło) i miałam w termicznym opakowaniu, po kilku godzinach było takie sobie, ale sytuacja była krytyczna, nic Mu nie było ;) ale troszkę się baliśmy czy brzucho nie zaboli ;) dzieciaki są bardziej twarde niż nam się zdaje ;)

aga p
Gość
My mieszkamy za granica, podrozujemy zazwyczaj 2-3 razy w roku, do pokonania mamy okolo 2000km w tym przejazd eurotunelem:) nasza córcia ma w tej chwili 8 miesiecy a ma za soba juz dwie tak dlugie podroze do Polski, pierwsza odbyla w wieku 3,5 miesiaca:) korzystam z mleka gotowego do kupienia w malych 200ml buteleczkach, posiadam podgrzewacz samochodowy mozna w nim mleko lub obiadki podgrzac, oprocz tego zawsze mam termos z goraca woda i wode mineralna, oraz paczke mleka z proszku jakby podgrzewacz zawiodl, na wodzie z termosa tez kaszke robie. Wyjezdzamy zawsze na noc, dziecko nam spi cala nocna podroz,… Czytaj więcej »
patrycja
Gość

Kochana, a ja mam pytanie odbiegające od tematu, ale liczę na odpowiedz – z jakiej firmy, serii macie Bakusia łóżeczko? Podoba mi się w nim to, że jest białe i ma w miarę płaskie szczebelki, a nie okrągłe, jak inne łóżeczka. Dodaje to uroku, a nigdzie nie mogę takiego znaleźć. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrowienia dla waszej rodzinki i buziaki dla Bakusia:)

Agnieszka
Gość
O żesz w mordkę jeża. Naprawdę tyle ze sobą ciągasz i taszczysz, i nosisz? Wycieczki samochodowe mamy często i muszę powiedzieć, że z listy tych gadżetów nie mam niczego, ale przymierzam się do lusterka, bo właśnie zamieniliśmy fotelik na ten przodem do kierunku jazdy. Ostatnio tłukliśmy się z lotniska w Sofii na Słoneczny Brzeg wypożyczonym samochodem, a to wyszło prawie 500 km i też nie mieliśmy w torbie niczego więcej, niż to co zabieram na zwykły spacer. Może nie do końca, bo miałam ubrania na zmianę dla niego, jakby się jakiś wypadek zdarzył. Podziwiam, że chce Ci się to wszystko… Czytaj więcej »
Tedi
Gość

Akurat my jeździmy głównie pociągiem, więc wybieramy gadżety przydatne w pociągu. Zdecydowanie się różnią od tych samochodowych :-)

gussx33
Gość

cała masa fajnych gadżetów, ale jeden mały problem, nie mamy auta, nie mamy prawa jazdy (mąż w trakcie kursów dopiero), więc z gadżetów do auta mamy dwa foteliki, bo czasem jedziemy u kogoś ;)

Mama na szpilkach
Gość

Malwinko, będę szczera… :D „A jakich gadżetów Wy używacie podczas podróżowania samochodem?” – żadnych. Mamy ten komfort, że Pola w samochodzie zachowuje się jak dorosły i potrzeba jej dokładnie tyle, ile nam, więc nie trzeba jej dodatkowo zabawiać :) Na razie, bo przypuszczam, że z wiekiem się to zmieni.

Krzysztof
Gość

Ja mam dobrze z moją córeczką tylko ruszam a po chwili ona zasypia i tak jest zawsze gdy jedzie autem. Ja prowadzę bez stresu a żona może odpocząć.

wpDiscuz

Za kilka sekund zostaniesz przekierowana kolejny post

No czeeeeeeść! Bardzo się cieszymy, że do nas trafiłaś!

Jeśli jesteś mężczyzną, wybacz, ale jesteś zdominowany przez żeńską część bakusiowej społeczności. Bakusiowo to zdecydowanie blog dla kobiet :)

Co prawda zasłynęliśmy jako blog parentingowy, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdzamy, że ramy parentingowe za bardzo nas ograniczają.

Jak więc nas określić? Blog rodzinny – zdecydowanie. Blog lifestylowy – jeszcze lepiej! Ale… to nadal zbyt mało.
Na naszym blogu każdy znajdzie coś dla siebie… piękne fotografie, niebanalne teksty, filmy… pokazujemy nasze wnętrza, podróże, inspirujemy, bawimy, wprawiamy w zadumę.

Podobno uzależniamy… ale pozytywnie! Odwiedzaj więc nas jak najczęściej! Jesteśmy baaaaaardzo gościnni ;) Do zobaczenia! Mati, Malwina i Maciek

PS. Jeśli jesteś u nas pierwszy raz kliknij TUTAJ. Zrobimy Ci szybką wycieczkę po blogu i opowiemy kilka ciekawych historii. Po 5 minutach będziesz się tutaj czuła jak u siebie <3