Co myślę o Baby Shower? 11 pomysłów na prezenty dla ciężarnej albo świeżo upieczonej mamy

17 marca 2019

Jestem raczej tradycjonalistką. Trudno przekonać mnie do zwyczajów zza oceanu. Jakoś tak… zazwyczaj widzę w nich drugie dno. Takie typowo marketingowe, zmuszające mnie do kupowania rzeczy. A ja kupować lubię coraz mniej. I tak kółeczko się zamyka. Jest jednak jeden typowo amerykański zwyczaj, który na kupowaniu właściwie się opiera a ja zdecydowanie go popieram i mam nadzieję, że zagości w naszej kulturze na stałe. To Baby Shower. Skąd taki wyjątek od reguły?

Ano stąd, że z moich wnikliwych obserwacji gatunku ludzkiego wynika, że odwiedziny rodziców nowonarodzonego dziecka są mega śliskim tematem i nikt nie wie na dobrą sprawę jak powinien się zachować. Ani odwiedzający, ani rodzice. Rodzice zazwyczaj chcą mieć święty spokój w tych pierwszych miesiącach, ale im głupio nie przyjąć gości. Goście natomiast czują to podskórnie (szczególnie Ci, którzy już rodzicami są), ale z drugiej strony, boją się, że rodzice poczują się urażeni jeśli nie zaproponują odwiedzin i tak kółeczko się zamyka. Ostatecznie, często wychodzi tak, że spotkania organizowane są na siłę a zaraz po zamknięciu się drzwi obydwie strony wypowiadają magiczne „uff, no to mamy to z głowy”.

Ja mam to szczęście, że z moimi dziewczynami znamy się średnio od 25 lat, więc nie martwimy się o to co druga pomyśli tylko walimy prosto z mostu. Jest zdrowo. Ale bywają też dalsze znajome, z którymi niespecjalnie wiem, jak postąpić. A przecież wystarczyłoby takie proste Baby Shower. Ile to ma zalet! Przyszła mama jest… PRZYSZŁĄ mamą, więc jeśli zaplanujecie imprezę na przykład na 8 miesiąc, na pewno będzie bardziej wypoczęta niż 2 tygodnie po narodzeniu dziecka :) Szczególnie jeśli to nie jest jej pierwsze dziecko ;) Może zacząć kompletowanie wyprawki właśnie od baby shower dzięki czemu prezenty naprawdę się jej przydadzą a my nie mamy stresu o zdublowane gadżety.

Sama atmosfera spotkania jest fajniejsza! Nie stresujesz się o to, że obudzisz maluszka. Nie ma tego niezręcznego momentu, kiedy czujesz, że męczysz już swoją obecnością niewyspanych rodziców, ale z drugiej strony nie wypada tak wpaść i wypaść. Aj no co ja Ci będę opowiadała. Sama wiesz, jak to jest z tymi odwiedzinami po narodzinach dziecka.

Ja uważam, że jeszcze przyjdzie czas na oglądanie maluszka i pierwsze MIESIĄCE powinny należeć do najbliższej rodziny. Spotkanie przed narodzinami dziecka to super pomysł. Niezależnie jednak od tego co sądzisz o idei Baby Shower trochę pogłówkowałam i stworzyłam listę 12 prezentów, które będą fajne zarówno dla świeżo upieczonej mamusi jak i tej jeszcze w dwupaku.

Jest kilka tańszych propozycji i kilka droższych, na które możecie się wspólnie z uczestniczkami Baby Shower zrzucić. O widzisz! Znów punkt dla BS! Odwiedzając świeżo upieczonych rodziców pojedynczo, zasypujemy ich często nietreafionymi drobiazgami. Biorąc udział w imprezie „masowej” możemy się zrzucić na coś co naprawdę się przyda a kosztuje np. dobrych kilka stówek. Albo zrobić wielką pakę małych, ale przydatnych rzeczy.

Moja koleżanka niedawno zorganizowała super prezent zrzutkowy. Kupiły z dziewczynami kosz mojżesza, a do środka wrzuciły masę niewielkich gadżetów, które się przydadzą. Były saszetki wspomagające laktację, wkładki do stanika, lanolina, mokre chusteczki, smoczki, maść na odparzenia, zestaw pielęgnacyjny i jeszcze jakieś cuda. Kosz był wypakowany pod budkę i przepasany wstążką. MEGA POMYSŁ!

Poniżej wrzucam Ci pomysły na duże i niewielkie prezenty:

DOBRY Laktator

Laktator is always good idea :) To jest taki sprzęt, nad których podczas kompletowania wyprawki przyszłe mamy się zastanawiają, ale bardzo często decydują się np. na ręczny, albo w ogóle na jego brak, bo ważniejsze jest dziecko „a ja jakoś sobie dam radę”. #StoryOfMyLife… Jeśli wybierasz się na baby shower, albo planujecie zmasowany atak na świeżych rodziców – super pomysł na prezent składkowy.

Przetestowałam kilka laktatorów. Moje wnioski są takie, że każdy ma w sobie coś fajnego i coś co wymieniłabym na funkcjonalność z drugiego :) Ważne, żeby laktator był elektryczny, to najważniejsze. Nie będę teraz się rozpisywała na temat idealnego laktatora bo wpis zajmie więcej niż trylogia, ale ostatecznie, poleciłabym laktator Medeli. Taki podwójny, na dwie piersi jednocześnie. Swing Maxi się nazywa. I do niego gorset. Mega wygoda i więcej pokarmu bo ściągamy go z dwóch piersi.

Butelka, która nie zaburza odruchu ssania

Taką informację potwierdza Medela odnośnie butelki Calma. To jest butelka, której zaczęłam używać niestety zbyt późno. A z tego co rozumiem, najlepiej byłoby, gdyby dziecko używało tej i tylko tej. Bo ona nie zaburza odruchu ssania. I rzeczywiście jest tak kosmicznie zbudowana, że nie ma standardowego smoczka, tylko lejek, a w środku jakieś systemy, które spowalniają wypływ mleka. Milenka piła z niej z takim samym powodzeniem jak z innych butelek, ale niestety „skosztowała” też tych, które prawdopodobnie rozleniwiają. Tym obarczam fiasko mojego planu karmienia piersią do roku ;) Muszę znaleźć winnego przecież, nie? :)

Lactosan Mama

Jeśli już jesteśmy przy karmieniu piersią, to przyznam Ci się, że żałuję, że nie wpadłam na to, żeby taki Lactosan spakować sobie od razu do szpitala. Saszetki zawierają niewiele miejsca, a dadzą na pewno komfort psychiczny, że mam przy sobie coś na wspomaganie laktacji. Lactosan Mama to suplement diety, który zawiera owoc kopru, który wspiera aktywność gruczołów mlecznych kobiet karmiących, ekstrakt ze słodu jęczmiennego, beta-glukan i liść melisy. Zresztą, najlepiej poczytaj o Lactosanie sama TUTAJ. Przy drugim dziecku znów Maciek ganiał do apteki, żeby mi kupić jakąś miksturę wspomagającą laktację :) Do trzech razy sztuka. Chyba muszę urodzić trzecie dziecko, żeby zdać wreszcie egzamin z pakowania się do szpitala na szóstkę :)

Pampersy

Tego nigdy za wiele :) Ale uważałabym z jedynkami. Ostrożniej będzie kupić dwójki, w razie gdyby dziecko postanowiło być Pączkiem, tak jak nasz… Pączek :) Jeśli uważasz pakę pampersów za mało wzruszającą, możesz się pobawić i przygotować z nich tort :)  Trzy lata temu nagraliśmy filmik, w którym pokazujemy jak zrobić tort z pieluszek (mój jedyny tutorial DIY w całym życiu) :) O TUTAJ sobie możesz go obejrzeć. Może się przyda :) Ja wtedy wiedziałam jakich pieluszek używa moja koleżanka, dlatego zrobiłam tort z tych Lidlowych. Ale wydaje mi się, że jeśli obdarowywana mama nie ma jakiś specjalnych preferencji, bezpieczniej będzie użyć pampersów tych najbardziej znanych, żeby tort rzeczywiście się przydał. No i dwójki nie jedynki, dwójkiiii! Pamiętaj :)

KSIĘGA DZIECKA Searsów

Czasem mega wartościowe prezenty kosztują… grosze. Księga Dziecka to prezent bezcenny. Szczególnie dla mam „bez doświadczenia” :) Ja tej książki nie znałam kiedy pojawił się Mati. Poleciła mi ją dopiero kilka lat później moja przyjaciółka. I pomimo tego, że już doświadczenie miałam, przy Milence korzystałam z niej niejednokrotnie. Idealna lektura na czas ciąży i dużo lepszy doradca niż dr Google ;) Książka (TUTAJ)

Sterylizator

Bardzo fajny pomysł na prezent. Szczególnie taki uniwersalny, który nie będzie wykluczał różnych rodzajów butelek. Taki, który ja Ci wrzucam na grafice to Beaba Stéril’express (TUTAJ). To sterylizator wodny. Nie potrzebujesz do niego mikrofalówki. Ja na przykład mikrofali nie mam, więc u mnie w grę wchodzi tylko wodny. Ten, który Ci tu wrzucam składa się z dwóch części. Większej i mniejszej, więc jeśli chcesz sterylizować tylko smoczki, nie musisz używać bezsensownie tej dużej. Ta duża część natomiast pomieści około 9 wąskich butelek albo 6 szerokich. No… 6 minut i 99% bakterii unicestwionych :) A po wszystkim, sterylizator wyłączy się sam.

Niania elektroniczna

Podobnie jak laktator i sterylizator… sprzęt, który pewnie by się przydał, ale wyprawka kosztuje tyle, że często z niego rezygnujemy. Da się bez niej obejść, oczywiście! Ale jeśli już jest, przydaje się bardzo. Nie mam modelu, który mogłabym polecić szczególnie. Wydaje mi się, że taka z kamerką nie jest specjalnie potrzebna. Bardziej zwracałabym uwagę na dobrej jakości dźwięk, żeby nie kaleczył naszych uszu :)

Leżaczek dla dziecka

Nad tym podczas kompletowania wyprawki zastanawiamy się często, ale też często trudno nam się ostatecznie zdecydować i w końcu jest za późno. A do leżaczka warto maluszka przyzwyczajać od samego początku. My mieliśmy taki elektryczny, który sam się bujał. Ale brakowało mi tej opcji mobilności i możliwości podnoszenia dziecka do wysokości, na której aktualnie przebywałam. Beaba ma bardzo fajny leżaczek, z wygodnymi uchwytami do przenoszenia, z obiciem, które można prać też w pralce, a nie tylko ręcznie i nie wiadomo jak i właśnie z taką opcją podnoszenia do wysokości, na której aktualnie znajduje się rodzic. I to jest dobre, bo dziecko czuje, że jest obok Ciebie dzięki czemu przyzwyczaja się do przebywania w leżaczku. Mamy w domu też taki na płozach, który rośnie z dzieckiem, ale ten pokazywałam Ci w #MilenkaMovie więc tu masz jeszcze 3 opcję, na którą moim zdaniem warto zwrócić uwagę. Leżaczek z grafiki (TUTAJ).

Zestaw pielęgnacyjny

W ramach niewielkich a nadal trafionych upominków – zestaw pielęgnacyjny. Klasyk nad klasykami. Co ja się tu będę rozpisywała więcej. Przykład wrzucam Ci na grafice. Chyba najbardziej kultowy i najczęściej spotykany zestaw to ten z Beaby (TUTAJ). Łatwy do czyszczenia, pojemny, lekki i co najważniejsze, wygodny do przenoszenia, więc nie trzeba latać z jedną pieluszką i kremikiem w tę i nazad tylko chwytasz za wygodny uchwyt i przenosisz wszystko tam gdzie tego akurat potrzebujesz. To jest super patent na tatusiów i ich odwieczny problem z zapamiętaniem, gdzie się odkłada nożyczki do obcinania paznokietków ;) Dzięki takiemu organizerowi mamy mniejsze prawdopodobieństwo, że znajdziemy je w pościeli :P

Torba uniwersalna

Ja sobie bardzo chwalę torby Lassig. Mają zestaw uchwytów, którymi możesz „doczepić się” do każdego rodzaju wózka. A czasem sam wózek nie jest dostosowany do torby od kompletu :) My tak na przykład mamy przy naszym wózku. I dopiero jak zaczęliśmy używać zestawu, zrozumiałam dlaczego Pani na zdjęciach ma torbę na ramieniu a nie na rączce :) :) :) Teraz, kiedy oglądam zdjęcia katalogowe wózków patrzę na to, czy są takie, z przyczepioną torbą :) Jeśli modelka ma torbę na ramieniu – wiedz, że coś się dzieje :) Wygodna, przemyślana torba dla maluszka to bardzo fajny prezent. I na pewno przydatny! Torba z grafiki (TUTAJ). Ale zerknij jeszcze na całą kategorię bo jest więcej szaleństw kolorystycznych.

Kurs „Mama ma czas”

Uwielbiam kursy Oli – Pani Swojego Czasu. Wartości jakimi się kieruje Ola są mi bardzo bliskie. Ola nauczyła się zarządzać czasem nie po to, żeby robić więcej i więcej, a żeby móc znaleźć czas dla siebie – dla rodziny. Czyli dokładnie to, o czym pisałam Ci w mojej książce. Dlatego tak bardzo się cieszę, że przygotowała kurs dedykowanym mamom. Idealnie byłoby odbyć go jeszcze w ciąży żeby uniknąć kilku podstawowych błędów „świeżaka”, który wymaga od siebie zbyt wiele i myśli, że sił starczy mu (albo, że powinno mu wystarczyć) na WSZYSTKO. W bajkach, spoko. Ale nie w prawdziwym życiu. Ola w swoim kursie „Mama ma czas” pomaga i przed i po fakcie :) Super pomysł na niestandardowy prezent! Kurs zobacz (TUTAJ).

 

 

 

Udostępnij Skomentuj

Za kilka sekund zostaniesz przekierowana kolejny post

No czeeeeeeść! Bardzo się cieszymy, że do nas trafiłaś!

Jeśli jesteś mężczyzną, wybacz, ale jesteś zdominowany przez żeńską część bakusiowej społeczności. Bakusiowo to zdecydowanie blog dla kobiet :)

Co prawda zasłynęliśmy jako blog parentingowy, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdzamy, że ramy parentingowe za bardzo nas ograniczają.

Jak więc nas określić? Blog rodzinny – zdecydowanie. Blog lifestylowy – jeszcze lepiej! Ale… to nadal zbyt mało.
Na naszym blogu każdy znajdzie coś dla siebie… piękne fotografie, niebanalne teksty, filmy… pokazujemy nasze wnętrza, podróże, inspirujemy, bawimy, wprawiamy w zadumę.

Podobno uzależniamy… ale pozytywnie! Odwiedzaj więc nas jak najczęściej! Jesteśmy baaaaaardzo gościnni ;) Do zobaczenia! Mati, Malwina i Maciek

PS. Jeśli jesteś u nas pierwszy raz kliknij TUTAJ. Zrobimy Ci szybką wycieczkę po blogu i opowiemy kilka ciekawych historii. Po 5 minutach będziesz się tutaj czuła jak u siebie <3