mati-1

Nie piorę publicznie swoich brudów. Oprócz tego jednego razu.

9 listopada 2016

Moja mama zawsze mi powtarzała, że brudów publicznie się nie pierze. Że nic dobrego z tego nie wychodzi. Ja się zawsze słucham mojej mamy. Zawsze. I rzeczywiście dobrze na tym wychodzę bo pomimo tego, że pokazuję Ci masę mojego życia, to jednak pewne kwestie zostawiam dla siebie. Pewnie dobrze by się klikały bo internet lubi kontrowersje, ale ja nadal będę się trzymała swoich wartości. No może nie do końca bo dzisiaj jednak się złamię. I wypiorę te moje brudy publicznie. Bardzo publicznie! :)

Niedawno pokazywałam Ci naszą łazienkę. Rozeszła się po internetach jak szalona co nie powiem… połechtało moje ego, bo fajnie jest widzieć, że sporej części „moich dziewczyn” przypadają do gustu wnętrza, które z takim namaszczeniem dopieszczam, obracając wazon z kwiatkami o 98763 stopni w ciągu jednej wizyty w łazience. W łazienkowym wpisie wydało się, że sprofanowałam powierzchnię mieszkalną naszego domu, umieszczając pralnię w jednym miejscu z prysznicem i wanną. Na stos ze mną! Ale luz… mogę się palić, bo z tej decyzji jestem full zadowolona i dla całej naszej rodziny, taka opcja jest najwygodniejsza. Wchodzę się wykąpać wieczorem, wrzucam brudne ciuchy do odpowiednich szuflad a jak się już uzbiera odpowiednia ilość do prania, to zanim skończę kąpiel z bąbelkami, masm już gotowe pranie, które wychodząc, przekładam tylko do suszarki.

Przypomnę Ci jak to u mnie wygląda. Patrz. O tak:

pralnia-w-lazience

Pewnie część osób zwróci mi zaraz uwagę na to, że jest głośno i co to za przyjemność z kąpania się przy wirującej pralce. No więc przejdę w takim razie do najważniejszej części wpisu, czyli obiecanego testu pralki Amica TAWE 8123. Bo na przykład ten model jest wyposażony w cichy silnik Logic Drive, który w połączeniu z solidnymi szafkami na wymiar, które wyciszają dźwięki wystarczy żeby cieszyć się i dźwiękiem muzyczki z głośnika i tym, że robię dwie rzeczy jednocześnie (a ja u-wiel-biam robić kilka rzeczy na raz) :)

Dobrana para

Pralka jest moim zdaniem, zaraz po lodówce, najważniejszym sprzętem w domu. I nie można sobie kupić ot tak, byle czego, z nadzieją, że i tak upierze, bo na własnej skórze przekonałam się, że można w dzisiejszych czasach kupić pralkę, z której po wyciągnięciu ubrań, Twoich nozdrzy nie będzie pieścił żaden zapach lawendowego pola, a zwykły „zapach” mokrych tkanin (niekoniecznie dobrze dopranych). Załatwiłam się tak kupując do małego mieszkanka na Bródnie, równie małą i niedrogą pralkę, która nie miała nawet programu do prania ręczników! Byłam wtedy młoda i głupia, a raczej łatwowierna. Uznałam, że skoro kupuję pralkę to jej podstawowym zadaniem będzie pranie. Kwestia więc dobrania „szaty wizualnej” i niskiej ceny. No i kupiłam… bubla, który owszem, wyglądał ładnie, owszem, był niewielki i zmieścił mi się pod mikrofalówką w kuchni, ale cholera jasna… nie prał! Przez pewien czas zrzucałam winę na twardą wodę, ale to nie było to. W moich rodzinnych Rykach, woda jest tak zakamieniona, że podczas mycia zębów strach płukać, bo powybija jedynki. I taka woda nie stanowiła przeszkody, żeby pranie z maminej, zasłużonej pralki z czasów bitwy pod Grunwaldem pachniało jak w szalone już po otworzeniu drzwiczek. Serio. Nie mam usprawiedliwienia dla mojej pralki. Pewnie się wczuła w klimat „Bródna” ;)

Pralka to taki rodzinny zwierzaczek. Trzeba wybrać taką, która swoim temperamentem będzie pasowała do stylu życia rodziny, u której zamieszka. Pralka i jej właścicielka/właściciel, muszą stanowić dobraną parę. Bez tego nie ma współpracy. Jedno będzie się denerwowało na drugie. I tak właśnie Amica dobierała sprzęt, który mieliśmy testować w naszym Bakusiowie.
pralka-zabudowana pralka-duzy-beben

pralka-duzy-beben pralka-inteligentna pralka-program-skracania-czasu pralka-pod-blat pralka-w-zabudowie

Idealna pralka dla rodziny

Nasz Mati uwielbia robić „kręciu-kręciu” już od małego. Co prawda teraz po prostu stwierdza oficjalnie, że idzie wstawić pranie, ale system się nie zmienił. Ustawia na wariata, co popadnie, klika po wszystkich przyciskach jak szalony (Maciek mówi, że się naoglądał jak mamusia tłucze w klawiaturę z prędkością światła). Co zrobić, żeby nie bać się, że z programu do prania delikatnych ubrań zrobi nam się gotowanie ręczników? Wybrać pralkę z funkcją Child Lock. I niech sobie kręci i stuka po przyciskach  do woli. Największy haker nie złamie ustawionych przez mamę zabezpieczeń.

Przy codziennym praniu przyda się też program, który umożliwi wrzucenie do bębna różnych tkanin. Oczywiście za efekty niezauważenia czarnej skarpetki w białych koszulach męża nie biorę odpowiedzialności. Na takich małych praniowych sabotażystów nie wymyślono jeszcze technologii. Chociaż… są takie fajne chusteczki, które pochłaniają kolory! Muszę je przetestować w końcu.

Może Ci już wspominałam o tym, że mieszkamy na wsi? Taki żarcik. Tym tematem żyje całe Bakusiowo :) Ostatnio pisałam o tym, że raz do roku zdarzają się takie uroki jak Pan Rolnik rozrzucający gnój po polu. To teraz zwrócę Ci uwagę na coś innego – SZAMBO! Mamy kurczę szambo, przez co bardzo, ale to bardzo zależy nam na oszczędności wody. Kiedy wybieraliśmy sprzęty do domu, podstawową kwestią było zużycie wody. Amica mój test wiejskości zdała. Ma funkcję Skróć czas, dzięki czemu w jakiś magiczny sposób zużywa mniej wody, a pranie jest nadal świeże i pachnące. Takie jak u mamy.

No, ale skoro już jesteśmy przy magii to jest jedna rzecz, której Amica TAWE 8123 nie potrafi. A mogłaby! Podobno do Polski zawitał nowy Harry Potter… może w Hogwarcie będą wiedzieli jak zrobić uczynić w domu TAKIE CUDA?

www-gifcreator-me_oa4u23

Poza tym, że bardzo mi przykro, że pralka nie czaruje w ten sposób, to muszę przyznać, że jestem dumna z tego, że nasza polska rodzima marka produkuje takiej jakości sprzęty. Polecam z czystym (wypranym z brudów) sumieniem ;)

O proszę, a tutaj Mati testujący „wibrowanie” podczas prania. WIBROWANIA NIET :P Tomki ani drgną :) Kwestia odpowiedniej przestrzeni ponad pralką (zerknij na GIF) i dobrego wykonawcy zabudowy meblowej :)

mati-2 mati-1

Udostępnij Skomentuj

Za kilka sekund zostaniesz przekierowana kolejny post

No czeeeeeeść! Bardzo się cieszymy, że do nas trafiłaś!

Jeśli jesteś mężczyzną, wybacz, ale jesteś zdominowany przez żeńską część bakusiowej społeczności. Bakusiowo to zdecydowanie blog dla kobiet :)

Co prawda zasłynęliśmy jako blog parentingowy, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdzamy, że ramy parentingowe za bardzo nas ograniczają.

Jak więc nas określić? Blog rodzinny – zdecydowanie. Blog lifestylowy – jeszcze lepiej! Ale… to nadal zbyt mało.
Na naszym blogu każdy znajdzie coś dla siebie… piękne fotografie, niebanalne teksty, filmy… pokazujemy nasze wnętrza, podróże, inspirujemy, bawimy, wprawiamy w zadumę.

Podobno uzależniamy… ale pozytywnie! Odwiedzaj więc nas jak najczęściej! Jesteśmy baaaaaardzo gościnni ;) Do zobaczenia! Mati, Malwina i Maciek

PS. Jeśli jesteś u nas pierwszy raz kliknij TUTAJ. Zrobimy Ci szybką wycieczkę po blogu i opowiemy kilka ciekawych historii. Po 5 minutach będziesz się tutaj czuła jak u siebie <3

glowki1