Jak zrobić tort z pieluszek?

28 kwietnia 2016

Moja przyjaciółka kilka tygodni temu została mamą małej ślicznej kruszynki. Wybieramy się do niej w odwiedziny. Będąc mamą, która już takie odwiedziny na za sobą mam już zupełnie inne spojrzenie np. na kwestię terminu takich odwiedzin.

Wiem, że wcale nie jest nietaktem odczekanie miesiąca z pierwszymi odwiedzinami chociaż kiedyś potrafiłam polecieć do koleżanki nawet do szpitala, żeby tylko nie pomyślała sobie, że o niej nie pamiętam. Teraz, takie opóźnienie uważam nawet za wskazane. Pierwsze chwile po narodzinach dziecka to męczący okres. Nie ma co zakłócać go swoim „dobrym wychowaniem”.

Bardziej świadomie podchodzę też do kwestii samego prezentu. Nie ma sensu uszczęśliwiać na siłę rodziców brzęczącymi zabawkami, ubrankami, które podobają się nam (niekoniecznie rodzicom), setną butelką czy smoczkiem, podczas gdy dziecku odpowiadają inne, albo laktatorem podczas gdy mama karmi od razu mieszanką :)

Idealnym prezentem moim zdaniem jest tort z pieluszek. Ale nie taki kupiony w sklepie a zrobiony własnoręcznie. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że zawsze to, co zrobione własnoręcznie chwyta bardziej za serce i wyraża nasze zaangażowanie w relację. Po drugie, dlatego, że jest to prezent „szybkozbywalny”, któremu na pamiątkę można zrobić zdjęcie, po czym po prostu go zużyć. Po trzecie, kupując taki tort w sklepie, jesteśmy skazani na pieluszki, które wybierze producent. Robiąc tort własnoręcznie, możemy użyć tych pieluszek, które odpowiadają obdarowywanym. Na rynku, jest dostępnych masa pieluszek w różnych rozmiarach. Czas, który poświęcilibyśmy na poszukiwanie sklepu z tortem zrobionym z konkretnej marki, rodzaju i rozmiaru pieluszek lepiej poświęcić na własnoręczne zrobienie tortu.

Moja przyjaciółka używa np. pieluszek Toujours. Trochę mnie to zdziwiło, bo te pieluszki akurat kojarzyły mi się zazwyczaj z produktem gorszej jakości, które mamy kupują ze względu na niską cenę a nie wygodę. Moja przyjaciółka na pusty portfel nie narzeka a używa Toujours więc dobrze, że zapytałam, bo nigdy bym na to nie wpadła. Okazuje się, że Toujours z czasów, kiedy ja używałam pieluszek to już przeszłość. Zupełnie inny produkt. Producent postarał się i stworzył prawdziwy produkt premium w dużo niższej od konkurencji cenie. Pieluszki są cieniutkie i przewiewne ale z drugiej strony, spokojnie wystarczają na 12 godzin nieprzerwanego snu (no chyba, że zachce się małej przekąski nocą… wtedy już nawet pieluszka nie pomoże) ;) Wkład podobno bardzo dobrze pochłania wilgoć, ale to już standard w pieluszkach więc nie ma się czym zachwycać. Ważniejsze jest to, że wkład oprócz pochłaniania, dba też o to, żeby związać to co mokre i trzymać z daleka od pupki. Rzeczywiście, w środku pieluszki zauważyłam jeszcze dodatkową siateczkę, pewnie to ona trzyma te wszystkie mokrości w ryzach :) Nawet mój Maciek zwrócił uwagę podczas nagrywania filmu, że te pieluszki niczym się nie różnią od tych, których używaliśmy my. Będziemy pamiętać przy następnym dzieciaczku :) Okej, dosyć o pieluszkach, pamiętaj tylko, żebyś dopytała koniecznie jakich pieluszek używa osoba, dla której będziesz przygotowywała tort. 

Czego jeszcze będziemy potrzebować do zrobienia naszego tortu oprócz pieluszek? 

1. Ozdób (w moim przypadku są to kolorowe pomponiki, różowe buciki i wstążki… różowe of course).

2. Taśmy dwustronnej i nożyczek.

3. Gumek recepturek (najlepiej takich ścisłych i luźniejszych, ale zamiast luźniejszych możemy też użyć sznurka).

4. Szpilek (najlepiej z ozdobnymi główkami).

5. Rolki po folii aluminiowej (lepiej po folii bo np. taka z ręcznika papierowego będzie niższa i trudno będzie zrobić trzeci poziom tortu).

Jak zrobić tort pieluszkowy?

To moje pierwsze DIY więc aplauz na stojąco proszę! Nie mam cierpliwości do prac manualnych ale muszę przyznać, że tort, robiło mi się bardzo przyjemnie i nawet przez chwilkę pomyślałam o tym, żeby otworzyć produkcję masową więc to musi Cię przekonać do tego, że zrobienie tego tortu to ŁATWIZNA! Skoro ja dałam radę bez problemu, dla Ciebie pewnie będzie to pstryknięcie palcem.

Oprócz wersji pisanej mam też dla Ciebie film, który krok po kroku przeprowadzi Cię przez to, czego słowami czy zdjęciami trudno przekazać. Od czego zaczynamy? Może od filmu. Obejrzyj sobie najpierw, później przeczytaj to co pod filmem i pędź do sklepu. Zrobisz z pamięci, zobaczysz :)

Komentarz do filmu jest moim zdaniem zbędny bo robienie tortu z pieluszek to właściwie bułka z masłem. Podpowiem Ci tylko kilka trików, których mogłaś przeoczyć na filmie:

1. Ilość pieluszek na poszczególnych piętrach zależy od Ciebie. Ważne, żeby gumki były dobrze naciągnięte. Małymi gumkami staraj się nie zaczepiać więcej niż po dwie pieluszki do stelaża bo zaczną Ci się przekręcać.

2. Szersze gumki załóż na całość stelaża dwie zamiast jednej. Lepiej ściska.

3. Podczas zakładania wstążki na pieluszki dobrze ją naciągnij. To dodatkowa stabilizacja dla tortu. Ale pamiętaj, nie przesadzaj bo wstążka Ci się rozklei tak jak mi w pewnym momencie filmu. Wiem, że jesteś silna babka, ale tu możesz sobie odpuścić ;)

4. Ozdobne kokardy wyglądają tylko na pierwszy rzut oka tak skomplikowanie. Obejrzyj sobie dwa razy jak robię pierwszą kokardę a później spróbuj to powtórzyć sama zanim zaczniesz panikować. Palce zrobią to same bez pomocy Twojego mózgu ;)

5. Jeśli zdecydujesz się na pomponiki w środku kokardek przekręć złączenia wstążek na torcie tak, żeby były na pieluszce a nie w przerwie między nimi. Trzy malutkie dziureczki w pieluszce nie zrobią nikomu krzywdy a Ty będziesz miała pewność, że kokardy nie odpadną.

Tyle mojego komentarza :) POWODZENIA! Jeśli zdecydujesz się na zrobienie takiego tortu koniecznie przyślij mi zdjęcie :) 

Jak zrobic tort z pieluszek pampersow toujours00005 Jak zrobic tort z pieluszek pampersow toujours00002 Jak zrobic tort z pieluszek pampersow toujours00006 Jak zrobic tort z pieluszek pampersow toujours00001 Jak zrobic tort z pieluszek pampersow toujours00009 Jak zrobic tort z pieluszek pampersow toujours00008 Jak zrobic tort z pieluszek pampersow toujours00003 Jak zrobic tort z pieluszek pampersow toujours00004

Udostępnij Skomentuj

Za kilka sekund zostaniesz przekierowana kolejny post

No czeeeeeeść! Bardzo się cieszymy, że do nas trafiłaś!

Jeśli jesteś mężczyzną, wybacz, ale jesteś zdominowany przez żeńską część bakusiowej społeczności. Bakusiowo to zdecydowanie blog dla kobiet :)

Co prawda zasłynęliśmy jako blog parentingowy, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdzamy, że ramy parentingowe za bardzo nas ograniczają.

Jak więc nas określić? Blog rodzinny – zdecydowanie. Blog lifestylowy – jeszcze lepiej! Ale… to nadal zbyt mało.
Na naszym blogu każdy znajdzie coś dla siebie… piękne fotografie, niebanalne teksty, filmy… pokazujemy nasze wnętrza, podróże, inspirujemy, bawimy, wprawiamy w zadumę.

Podobno uzależniamy… ale pozytywnie! Odwiedzaj więc nas jak najczęściej! Jesteśmy baaaaaardzo gościnni ;) Do zobaczenia! Mati, Malwina i Maciek

PS. Jeśli jesteś u nas pierwszy raz kliknij TUTAJ. Zrobimy Ci szybką wycieczkę po blogu i opowiemy kilka ciekawych historii. Po 5 minutach będziesz się tutaj czuła jak u siebie <3