Bakuś-Burger czyli… odczaruj śmieciowe jedzenie!

7 grudnia 2016

Czy ja Ci wspominałam, że kiedy mieszkaliśmy na Bródnie i jeździliśmy razem z Maćkiem do pracy, codziennie rano zaliczaliśmy śniadanko w Maku? Dzień w dzień, tosty z pieczarkami i serem, muffin z jajkiem i bekonem i biała kawa. Kiedy wysiadaliśmy z samochodu, najpierw wysiadały nasze brzuchy, dopiero za nimi MY. Później przyszła ciąża, więc właściwie to efekt tylko się umocnił (i u mnie i u Maćka, bo chłopak baaaaardzo się wczuł w ten mój ciążowy nastrój i tył razem ze mną). I tak, rodzina dwóch wesołych kuleczek, powiększyła się o kuleczkę numer 3. I tak się toczyliśmy przez nasze piękne życie, aż wreszcie po pierwszej przespanej w całości nocy, stwierdziliśmy z Maćkiem, że skoro nasze dziecko jest już dorosłe i śpi całą noc, to pora zabrać się za następne.

No i się tak zbieramy od kurczę 3 lat i coś się pozbierać nie możemy. I wiem, dokładnie wiem o co chodzi. O stres i przemęczenie. Ale zanim do tego doszliśmy, musiałam przeczytać milion-set komentarzy o podobnej treści „wyluzuj i zadbaj o siebie”. No jak się tak w to wszystko zagłębiłam, to dotarło do mnie, żem i spięta i zaniedbana. Od jakiś 2 lat, świadomie się więc „rozpinam” i „zadbywuję” :) Dużo pomaga mi w tym wszystkim blog i kontakt z masą mądrych dziewczyn, które są po części autorkami mojej przemiany. Tak, tak, Ty pewnie też :) Jeśli choć raz udzieliłaś mi jakiejś dobrej rady w komentarzu, wiedz o Tym, że nawet jeśli na nią nie odpisałam, to na bank przeczytałam. Czytam KAŻDY komentarz.

No więc, nauczyłam się już w międzyczasie który tłuszcz jest dobry a który nie, ile powinnam mieć białka w diecie, jakiego rodzaju białko mi służy a jakie nie. Gdzie bezsensownie pochłaniam niepotrzebne kalorie, które nie dają mi żadnej dodatkowej uciechy (bo umówmy się, nie ma co być takim kaloriowym nazi! trochę słodkiej przyjemności należy się każdemu z nas, oby była to dobra jakość a nie jakiś sztuczny szmelc). A jeszcze grudzień to już totalnie taki czas… PRZY-JEM-NO-ŚCI <3 Tu wafelek, tam ciasteczko i tak powoli, powoli pozwalamy sobie na coraz więcej, aż w pewnym momencie pojawia się nieodparta pokusa pójścia na całość! I mruczy wtedy do mojego biednego ucha ten mój Maciej najbardziej zmysłowo jak tylko potrafi: MMMMMAK, MRRRRAU! FRYTOLINKI, TŁUSZCZYK, ARRRR ŻONNNOOO!!!

O nie! Ty sobie wypuścisz koszulę na spodnie, rozepniesz rozporek i będziesz siedział jak panisko przy stole, a ja znów te obciskające gacie pod pachy będę podciągać! NOŁ ŁEJ!

I z takiej właśnie przepychanki „mrauczanki” powstał nasz Bakuś-Burger :) Nie jakaś tam spłaszczona cukrowa bułka z kapką keczupu i plasterkiem ogórka w środku, tylko prawdziwy, amerykański burger. Taki napakowany pysznościami, że aż go trzeba palować do talerza :) Ja wiem, że bułka. Jak będę miała czas to zrobię takie domowe, z orkiszu może, ale w piekarni też kupisz dobrą bułę. Żytnią, bez spulchniaczy. Do tego tona warzyw, trochę dobrej jakości keczupu, musztardy iiii… zostaje nam jeszcze SERCE BURGERA.

Tu ściemy nie będzie. Ma być czerwona wołowina i koniec. Bo Cię mąż z tym wynalazkiem pogoni (chociaż tak z drugiej strony, to jak mojemu zaserwowałam kotlety z buraka, to wsuwał aż mu się uszy trzęsły!). No, ale dzisiaj zrobimy prawdziwego, mięsnego burgera z krwi… bez kości ;) I co najważniejsze… BEZ TŁUSZCZU! Tzn. bez zbędnego smażenia w głębokim tłuszczu, bo jednak tłuszcz sam sobie taki zły nie jest. Jest nośnikiem smaku, rozpuszczają się w nim witaminy, nie ma co go tak demonizować, ale smażenie w głębokim tłuszczu już tak. Bo z tego nic dobrego nie będzie.

W listopadzie minie rok, od kiedy używam Philips Airfryer. Większość moich odkrywczych przepisów na blogu jest oparta o eksperymenty z tym urządzeniem. To ono pokazało mi, że można jeść zdrowo, ale nadal smacznie. Możesz też spróbować zrobić kotlety w piekarniku. Daj znać jak Ci wyszły bo ja nie próbowałam.

No dobra. Koniec gadania, bo ja jak zwykle, zanim się rozwinę to już się musze zwijać ;) DO ROBOTY!

Przepis na domowe hamburgery

Składniki na 3 burgery
– 250 g mielonego mięsa wołowego
– 1 jajko
– pół małej cebuli
– 1 posiekany ząbek czosnku
– 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
– 1 łyżeczka sosu sojowego
– 1 łyżeczka oregano
– 1 łyżka wody
– sól i pieprz
Do tego ulubione bułki, żółty ser i warzywa (my jemy z czerwoną cebulą, pomidorem i kiszonym ogórkiem). Do tego ketchup, musztarda.
Przygotowanie
Cebulę i czosnek dusimy. Razem z resztą składników, wyrabiamy lepką masę. Z masy mięsnej formujemy kulkę, mniej więcej takiej wielkości, żeby po jej rozpłaszczeniu (na grubość 1 cm) średnica burgera była trochę większa niż bułki. Wstawiamy do Airfryera (najlepiej używają specjalnej patelni grillowej) na 3 minuty, po czym odwracamy na drugą stronę i smażymy jeszcze przez 2 minuty. Temperatura = 200 stopni. Na koniec, po wyłączeniu urządzenia, możemy na minutę położyć na burgerze żółty ser a obok umieścić przekrojoną bułkę, żeby wszystko nam się pięknie podgrzało. Układamy warzywka, w międzyczasie smażąc w AF frytki. Mogą być kupne, ale uważaj na takie „do piekarnika”, bo mają w sobie od razu olej. Pewnie kiepskiej jakości. Najlepiej zrobić swoje, a jeśli nie masz czasu poszukaj takich frytek, w których dodatkowego oleju nie ma, albo użyto rzepakowego. No… a później możesz spokojnie rozpocząć z mężem, wojnę o frytki ;)
philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis2 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis1 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis3 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis4 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis5 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis6 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis7 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis8 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis9 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis10 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis11 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis12 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis13 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis14 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis15 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis16 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis17 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis18 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis19 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis20 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis21 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis22 philips-airfryer-domowy-hamburger-przepis23
Udostępnij Skomentuj

Za kilka sekund zostaniesz przekierowana kolejny post

No czeeeeeeść! Bardzo się cieszymy, że do nas trafiłaś!

Jeśli jesteś mężczyzną, wybacz, ale jesteś zdominowany przez żeńską część bakusiowej społeczności. Bakusiowo to zdecydowanie blog dla kobiet :)

Co prawda zasłynęliśmy jako blog parentingowy, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdzamy, że ramy parentingowe za bardzo nas ograniczają.

Jak więc nas określić? Blog rodzinny – zdecydowanie. Blog lifestylowy – jeszcze lepiej! Ale… to nadal zbyt mało.
Na naszym blogu każdy znajdzie coś dla siebie… piękne fotografie, niebanalne teksty, filmy… pokazujemy nasze wnętrza, podróże, inspirujemy, bawimy, wprawiamy w zadumę.

Podobno uzależniamy… ale pozytywnie! Odwiedzaj więc nas jak najczęściej! Jesteśmy baaaaaardzo gościnni ;) Do zobaczenia! Mati, Malwina i Maciek

PS. Jeśli jesteś u nas pierwszy raz kliknij TUTAJ. Zrobimy Ci szybką wycieczkę po blogu i opowiemy kilka ciekawych historii. Po 5 minutach będziesz się tutaj czuła jak u siebie <3